 |
|
to miejski syf i zaszczane brudne bramy gdzie jedni żenią kosy dla hajsu inni gramy.
|
|
 |
|
nie chcę chlać, ale wciąż mówią mi "na zdrowie"
|
|
 |
|
na wszystko sram, wciągam gram bo nie mogę wstać, widzisz człowieku, co ja robię, kurwa mać.
|
|
 |
|
chcę się ocknąć, wydostać z szumu.
|
|
 |
|
monopolowy fart czy monopolowy przypał? nie pytaj... monopolowy styl mojego życia.
|
|
 |
|
tfu! pierdolona fryta! nie pamiętam nawet, kto pierwszy mi ją posypał.
|
|
 |
|
kolejna noc, kolejny spływ...
|
|
 |
|
taka lipa, wszystko zaczyna się sypać, przypał - nie wiadomo czy uciekać czy zdychać. tak, to złe dziewczyny, popatrz na ich miny, szukaj kurwa winy.
|
|
 |
|
jesteście gotowi, ciekawi życia w patologii?
|
|
 |
|
ona kłamie, szybciej niż oddycha.
|
|
 |
|
znam takie, co nie potrafią się wydostać z gówna, jedna ćpa, wali w noch non stop biały proch, inna wciąż nie wie z kim, jak i co. może szok to dla Ciebie, trzecia za sos się jebie, mówisz, że już są przegrane? nie, bo są w potrzebie.
|
|
 |
|
chcesz to sam możesz się przekonać jak bardzo zagubiona może być psychika ludzka ;>
|
|
|
|