 |
|
O moim stanie emocjonalnym świadczy tusz do rzęs poodbijany na poduszkach.
|
|
 |
|
Zastanawiam się co jest w nim takiego, że nie nadążam za swoim tętnem.
|
|
 |
|
dokładnie rok temu w moje urodziny napisałeś po raz pierwszy. byłeś miły i uroczy a ja niewiele Cię znałam. od tamtego czasu pisaliśmy codziennie przez 7 miesięcy. później naglę wszystko się skończyło. olewałeś mnie i nie interesowałeś się co u mnie. to było strasznie przykre bo chyba zaczynałam coś do Ciebie czuć. pogodziłam się z tym. przez 4 miesiące od ostatniej wiadomości żyłam normalnie i próbowałam o Tobie zapomnieć aż do dziś. znowu moje urodziny znowu wiadomość od Ciebie, miłe słowa, komplementy i pełno słodkich serduszek. kurwa! czy Ty naprawdę myślisz, że po tym jak mnie olałeś ja znowu zacznę do Ciebie pisać tak jak wcześniej. przyznam może nie wyleczyłam się do końca ale już nic nie chcę. nie chcę Ciebie ani tego wszystkiego. teraz spadaj.
|
|
 |
|
Zwolnijmy krok, już nie boli.
|
|
 |
|
Wyczuwam swoje zwątpienie.
|
|
 |
|
Ona tego chce, a Ty ją dotknij i płoń.
|
|
 |
|
Bilans decyzji złych i tych idiotycznych, i my w tym.
|
|
 |
|
"Sam nie wiem ile Ty masz mnie, a ile ja mam Ciebie, a do czego przywykłem"
|
|
 |
|
"Z tym piekłem wziąłbym rozwód"
|
|
 |
|
-co robisz zawsze wtedy, gdy nie możesz zasnąć? -liczę owieczki, a Ty? -a ja minuty, które upłynęły od naszego ostatniego spotkania.
|
|
 |
|
-czy Ty nie widzisz? -czego? -tego jak on reaguje na Twój uśmiech.
|
|
 |
|
-kochasz mnie? -tak. -dlaczego? -bo inaczej nie umiem. -no ale czemu? -bo tak. -jak tak? tak. -wyjaśnij mi to. -jesteś jak powietrze. -powietrze jest niewidoczne. -ale zawsze przy Tobie. -nieodczuwalne. -zawsze Cię otula. -nadal nie rozumiem. -a umiesz żyć bez powietrza? -nie. -no właśnie, a ja nie umiem żyć bez Ciebie.
|
|
|
|