 |
|
Zobaczył z bliska jej oczy, bardzo ciemne i smutne. Nie, nie ma się osiemnastu lat, mając takie oczy. Przez ułamek sekundy dłużej przytrzymał jej miła, mocną rękę. Obcy, ciężki, tymczasowy świat - stał się na ułamek sekundy mniej obcy.
|
|
 |
|
`Przecież samotność to najgorszy rodzaj cierpienia! Czyż Stwórca nie powołał świata do istnienia dlatego właśnie, że czuł się samotny? Niech już chrapie, zostawia brudne skarpety na środku pokoju i pali w sypialni. Niech tylko będzie.
|
|
 |
|
jeśli chodzi o porządek, to zawsze mam w pokoju czystą.
|
|
 |
|
"Na tym polega kłopot z piciem, pomyślałem, nalewając sobie drinka. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo."
|
|
 |
|
nie piję, nie palę nie klnę...
o kurwa, papieros wpadł mi do wódki
|
|
 |
|
czuje smak chwili,choć była bardzo krótka,smak jak ciepła wódka z plastikowego kubka.
|
|
 |
|
smutki topić, w tych czterdziestu procentach, to nie popis, a raczej gra na nerwach
|
|
 |
|
tańczę na stole w nieswojej koszulce, piję wódkę wprost z butelki, nie noszę stanika i znowu połamię obcasy wracając do domu nad ranem.
|
|
 |
|
namieszam Ci w głowie jak wódka z burn'em.
|
|
 |
|
wódka naturalnie przywraca pion.
|
|
 |
|
chcę drinka. chcę pięćdziesiąt drinków. chcę butelkę najczystszego, najmocniejszego, najbardziej n i s z c z y c i e l s k i e g o, najbardziej trującego alkoholu na ziemi. chcę pięćdziesiąt butelek. chcę cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. chcę kopę metamfy w proszku, pięćset k w a s ó w, worek grzybów, tubkę kleju większego od ciężarówki, basen benzyny tak duży, żeby się w nim utopić. chcę czegoś, wszystkiego, czegokolwiek, jakkolwiek, ile się da. By zapomnieć.
|
|
 |
|
usiadła na fotelu i zaczęła płakać, objąwszy kolana rękoma, które uprzednio podkuliła pod brodę. tak bardzo nienawidziła siebie za to, co do niego czuła. nie powinna była. on nigdy nie należał do niej, nawet nie dał jej tego do zrozumienia, aby mogła wyciągać takie, a nie inne wnioski. oczarował ją sobą i to wystarczyło, aby straciła dla niego głowę. gdy był smutny, ona również czuła się źle. z kolei gdy miał lepsze dni, jej nastrój równie szybko się poprawiał. była gotowa zrobić dla niego wszystko... serce zakuło ją mocniej i pochyliła się do przodu, aby złapać głębszy oddech. wyprostowawszy się zapaliła papierosa i zaciągnęła się, niemal zachłannie. to przez niego się uzależniła. i choćby pragnęła tego ze wszystkich sił, palić nie przestanie. to od niego dostała, jego ulubionego, pierwszego papierosa, który wpędził ją w nałóg. to on kupił jej pierwszą paczkę, i to jego ulubionego papierosa, trzymała teraz w ustach.
|
|
|
|