 |
|
uwierz, nie wszystkie ładne mają w sobie coś z kurew.
|
|
 |
|
Łatwo jest być grzeczną dziewczynką... Taką, która każdego pocieszy. Możesz się nawet do niej przytulić, jej nie zrobi to różnicy. I nawet możesz jej złamać serce. A ona będzie płakać...cichutko, tak żeby nikomu nie przeszkadzać. Sztuką jest być zimną suką. Taką, która zmiażdży Cię spojrzeniem. Ja nią niestety nie jestem. Jestem sobą, tą grzeczną dziewczynką, która oddała Ci serce. A Ty? Jak zwykle zrobisz z nim co chcesz. Pokochasz-dam Ci niebo. Wyrzucisz.. odejdę znowu płacząc.
|
|
 |
|
Ona w deszczu tańczyła boso On dla niej przynosił stokrotki.
|
|
 |
|
W szufladach starego biurka zamknęła motyle latające w brzuchu, Twój zapamiętany zapach i smak,wszystkie swoje obawy i lęki, pojedyncze nuty nadziei, grube pamiętniki wyobraźni i snów, resztki cierpliwości, ogrom ciekawości, codzienne uśmiechy w szarej codzienności. Ty otworzyłeś to wszystko naraz. Złożyłeś w jedną całość. Oprawiłeś cieniutką nicią przyjaźni. Zaryzykujesz dodanie ramy miłości upodobniającej Cię do Twojego obrazu w jej głowie?
|
|
 |
|
Jestem bulimiczką. Ciągle jem tą miłość. I ciągle po niej rzygam.
|
|
 |
|
mam do Ciebie słabość i nic na to nie poradzę . jak mała dziewczynka, usiłująca za wszelką cenę zrozumieć i zmienić świat.
|
|
 |
|
Pieprz ich. Kompletnie. Nie potrzebujesz ich. Jesteś najfajniejszą laską na tej półkuli. Pieprz ich. Pieprz ich. Pieprz ich. Poważnie. Nie możesz pozwolić, żeby takie dupki rządziły twoim życiem.
|
|
 |
|
Była jak samotny, roześmiany anioł, unoszący się nad powierzchnią ziemi, zachwycony, że może latać, a jednocześnie cierpiący na samotność
|
|
 |
|
Świat jest pełen chętnych suk. Najważniejsze są buty. Buty i paznokcie. Nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, że dziewczyna, którą dopiero co spotkałeś i z którą zamieniłeś kilka pierwszych zdań, potrafi już powiedzieć wszystko o twoich butach i dłoniach. Potrafi również stwierdzić, czy jej się podobają, czy nie. A jeśli jej się podobają być może rozważy twoją kandydaturę na spędzenie najbliższej nocy.
|
|
 |
|
Wznieśmy toast! Za życie, które potrafi pieprzyć się jak najlepsza dziwka!
|
|
 |
|
gdyby nie nadzieja, że prawdziwi mężczyźni rzeczywiście istnieją, po prostu kupiłabym sobie dobry wibrator. Bo nie interesuje mnie facet, który od tego urządzenia różni się tylko tym, że potrafi przystrzyc trawnik. Trawnik to ja mogę sobie przystrzyc sama.
|
|
|
|