 |
|
zadzwoniłam dzwonkiem, a drzwi
otworzyła mi mała, pięcioletnia
dziewczynka, którą uwielbiałam. 'no cześć
niunia' - uśmiechnęłam się do niej, kucając i
łaskocząc ją. 'a wieś cio ceba robić jak jadą
pśy? biegnąć szybko albo mówić, że się nić
nie wie' - powiedziała, dumna z siebie. 'coo,
czego ten pacan Cie nauczył' - zaśmiałam się.
nagle wyszedł z kuchni - łysy, wytatuowany
gostek w jasnych jeansach, białej bluzie i
jasnej czapce, z wrednym wyrazem twarzy.
'Nikola, w tej chwili do mamy' - stanowczo
powiedział, po czym zamknął drzwi i
obejmując mnie z uśmiechem na twarzy
udał się w kierunku wyjścia. 'czego ty jej
uczysz, głupku?' - zaśmiałam się. 'samych
podstaw, dziecino. samych podstaw' -
powiedział, odpalając szluga.
|
|
 |
ZAWIESZAM,wszelkie pytania kierujcie tutaj http://ask.fm/wielkiepe. chciałabym podziękować wam za wszystko,a w szczególności za to,że próbowaliście czuć,zrozumieć mój ból,który siedzi we mnie,co dnia. dziękuję za plusiki,komentarze,dodanie do obserwowanych,czytanie tego,co piszę. ŻEGNAM.
|
|
 |
|
tak bardzo nienawidzę swojego serca.
|
|
 |
|
czy dla tego uczucia warto cierpieć?
|
|
 |
|
byłam dla Ciebie w każdej sytuacji,kiedy opadałeś na dno.więc gdzie teraz jesteś,kiedy nie radzę sobie? odwdzięczasz się tym,że patrzysz na mój ból i zadajesz go coraz mocniej?
|
|
 |
|
przyjdź,porozmawiajmy o bólu,który siedzi w moim sercu i je rozrywa.
|
|
 |
|
wbity nóż w serce goi się latami.
|
|
 |
|
Najgorsze w przyjaźni jest, gdy Ty jesteś w stanie poświęcić wszystko by ratować przyjaciela. Przyjaciel w potrzebie, a ty wstajesz, idziesz i pomagasz. Nikt nie musi Cię o to prosić, jeśli chodzi o przyjaciela, zrobisz wszystko. Czasem komuś wpierdolisz, jak trzeba weźmiesz winę na siebie, innym razem pójdziesz po prostu dostać w pysk razem z nim. Kiedy przyjaciel nie chce z nikim rozmawiać, idziesz i milczysz razem z nim. Godzinę, trzy, dziesięć. Nieważne. Jak płacze, robisz to samo. Właśnie dlatego troszkę przykro Ci, gdy idziesz na samo dno, a dokładnie ten sam przyjaciel nawet nie próbuje Cię wyciągnąć.. Wali Ci się świat, a 'przyjaciel' odwraca się na pięcie i idzie. Nie szukać pomocy, ale szukać nowych przyjaciół. Ty wciąż leżysz. Ale prędzej czy później odbijesz się od dna, a on kiedyś już nie będzie miał na kogo liczyć.. /shhhhh
|
|
 |
|
dużo ci zawdzięczałam,poza tobą nie miałam nic.
|
|
|
|