 |
|
Byliśmy jak dwa różne płomienie świecy, czaisz? Ty chcesz ogrzać świat swym ciepłem, ja chce go spalić. / Hukos
|
|
 |
|
Śmierć to dla mnie piękno absolutne. / Słoń
|
|
 |
|
Do zobaczenia w piekle, gdzie bywa trochę cieplej. / Szad
|
|
 |
|
Mieszkam tam brat, gdzie rap gra wyrywa z bagna. / Hudy HZD
|
|
 |
|
Wstanę rano i wykonam znak krzyża, upadłego świata koniec się zbliża. / Wilku WDZ
|
|
 |
|
Jeśli potrafisz o tym marzyć, to potrafisz także tego dokonać. /Walter Elias Disney
|
|
 |
|
nie pójdę z Tobą do opery, ale zabiorę Cię na taki koncert, po którym nie będziesz w stanie mówić. nie zjem z Tobą kolacji w restauracji, ale nauczę się dla Ciebie gotować nawet najtrudniejsze danie. nie wyślę Ci listu miłosnego, ale zadzwonię wieczorem, by słuchać jak oddychasz. nie będę tą o której marzysz, ale najlepszą wersją samej siebie - tyle mogę zaoferować. || kissmyshoes
|
|
 |
|
jestem ciężkim człowiekiem, wiesz przecież - a mimo to wymagasz ode mnie tak wiele. wiesz, że często myślę "tak", gdy mówię "nie", i na odwrót. masz świadomość tego, że lubię być dziecinna, a wkurzasz się o to na mnie. wiesz, że przyjaciół stawiam w życiu na pierwszym miejscu, i, że gdybym musiała stanąc przed wyborem między Tobą a Nimi, usłyszałbyś "spierdalaj tam skąd przyszedłeś". wiesz, że jak kocham to całą sobą, i , że jestem wtedy strasznie bezbronnym człowiekiem. wiesz, że cenię sobie odrobinę wolności, i nie spowiadam się z każdego ruchu. wiesz jaka jestem, a się wkurwiasz. i wiesz, mam jedną zasadnę - albo bierzesz mnie taką jaka jestem, albo odwróć się, idź i nie wracaj, bo nie żyję sztucznością, wybacz. || kissmyshoes
|
|
 |
|
To ostatni raz. To ostatnia łza. To ostatnie "do widzenia", bo dla mnie nic nie ma już. Czuję mrok, to dom zabłąkanych dusz. Serce jak nóż. Głęboko wbite to, co kochałem najbardziej. Ta rana się nie goi, tylko boli jeszcze bardziej. / Kali
|
|
 |
|
“ Chcę wiosny.
Lżejszych kurtek, cieplejszych i dłuższych dni, lodów, jazdy na rolkach, wszechobecnej zieleni.
Czegoś nowego. Cieplejszego. ”
|
|
 |
|
“ muszę być skałą trwałą, co by się nie działo,
falom stawiać opór, nocą, rano, otwierać oczy śmiało,
chociaż drży kolano, nie zdejmuje z ramion mamo nadbagażu,
który z góry zwykle utrudniał mi slalom. ”
|
|
 |
|
“ Trudno o hamulec, kiedy chce się ulec. ”
|
|
|
|