 |
|
-Zagrajmy w szachy-poprosiłam.-Jak to w szachy? Przecież kompletnie nie rozkminiasz tej gry-zdziwił się. -Jeśli wygram wybaczysz mi wszystko.Zacząwszy od tego,że wybrałam Cię z tłumu ludzi i namieszałam Ci w głowie swoją osobą,a skończywszy na tym,że odrzuciłam Cię po tym jak mnie pokochałeś.Całym sercem.Całym sobą.- Ale Ty jeszcze nigdy nie wygrałaś ze mną,baa nawet z najgorszym graczem-zaprotestował.- Więc zrozum teraz jak bardzo chcę zrobić wszystko by Cię odzyskać. I patrz jak niemożliwe staje się możliwe-uśmiechnęłam się/hoyden
|
|
 |
|
Osądź mnie.Powiedz mi w twarz jaka byłam dla Ciebie niedobra,jak bardzo okaleczyłam Ci duszę. Wygarnij mi to,że stawałeś na rzęsach bym Cię pokochała a ja odpychałam Cię.Z każdym podejściem co raz mocniej.Powiedz,że zachowywałam się jak rozkapryszona gówniara,która widziała tylko czubek swojego nosa. Powiedz mi to po latach. Nie musisz być taki szlachetny względem mnie,przecież mnie nie stać było nawet na odrobinę uczucia do Ciebie.Chcę usłyszeć to co przecież doskonale wiem. Chce,żebyś mnie zranił tymi słowami tak dogłębnie. Tylko wtedy będę w stanie sobie wybaczyć. Wyrównajmy swoje rozrachunki. Odtrąć moją dłoń,tak jak ja uczyniłam z Twoją. Prawo Hammurabiego-oko za oko,ząb za ząb. Tylko przestań pojawiać się codziennie w moich snach i nie uśmiechaj się do mnie.Nie bądź dla mnie taki wyrozumiały.Nie patrz na mnie takim czułym wzrokiem. Proszę.Przestań mi przypominać jak bardzo chciałabym naprawić błędy wczesnej młodości. I jak bardzo chciałabym,żebyś tu teraz był/hoyden
|
|
 |
|
z okazji walentynek chuj wam wszystkim w dupe!
|
|
 |
|
Pomimo zła obecnego na świecie,w którym się obracamy,z którym mamy do czynienia wielokrotnie chciałeś mi Drogi Boże udowodnić,że na świecie istnieje jeszcze sprawiedliwość. Udało Ci się. Przekonuję się o tym ilekroć tęsknie za nim,zawsze gdy kładę się na zimnej podłodze i czuję jak ból pomieszany z wyrzutami sumienia przytłacza moją drobną klatkę piersiową. Wyobrażam sobie jego i rozumiem jak czuł się gdy pragnął mnie wtedy całym swoim sercem.Czuję jego łzy jakby należały do mnie.Jakby to moje oczy je wyprodukowały. Jakbym za karę znalazła się w jego ciele.Jakbym wróciła do przeszłości. Już wiem jak to jest w jednej chwili z królowej męskich serc stać się zwykłą żebraczką zadowalającą się tym co podetknie jej los.Bo tego co pragnie już nigdy nie będzie mogła mieć.Już wiem jak to jest stracić wszystko tak z dnia na dzień/hoyden
|
|
 |
|
Jaka byłam względem Ciebie? Byłam jak pies szczerzący kły i ostrzący swe pazury w obronie swojego terytorium. Jak pies stojący na łańcuchu nie dający się nikomu zbliżyć,nikomu pogłaskać w obawie,że ktoś może go skrzywdzić i spróbować odebrać mu tę resztkę godności jaka mu została..Pies wyglądający z promila stu kilometrów na wściekłego,o którym na bramie posesji można napisać " Uwaga zły pies".Tak dobrze pilnowałam swojego serca,tak doskonale Cię unikałam. Byłam dla Ciebie taka zła.Ty wyciągałeś w moją stronę swoje serce,a ja plułam w Ciebie jadem.Załuję.Ty należysz do tej grupy ludzi,którzy na widok spętanego zwierzęcia rozluźniasz pętlę wokół jego szyi i pomału,ostrożnie się z nim obchodzisz. Nie dałam Ci się oswoić.Do dziś czuję jak ta rana zadana przez ostrze noża bardzo złego człowieka mnie kuje. Nie dałam Ci jej uleczyć. I gdybym mogła to skamlałabym u Twoich stóp,prosiłabym się o tę miłość,którą wcześniej tak uparcie odrzucałam.A której dziś tak bardzo pragnę/hoyden
|
|
 |
|
podawałam mu prawą dłoń, gdy On uporczywie łapał mnie za lewą. robiłam dla Niego rano herbatę, On jednak przyzwyczajony był do kawy.pisałam długie smsy, na które On odpwiadał jednym słowem. przytulałam się do Niego przed snem, by po chwili zorientować się, że to On woli być przytulony do mnie. włączałam Nasz ulubiony kawałek, tylko po to by za chwilę przełączył na inny. próbowałam dać mu nowe życie, z moją osobą - nie potrafiąc zorientować się, że żyje jeszcze tamtym,w którym jeszcze nie tak dawno towarzyszyła mu inna kobieta. / veriolla
|
|
 |
|
pozwól mi zgubić swój oddech gdzieś pomiędzy twoim oddechem. pozwól mi czuć ciągły głód z powodu twojej osoby. chcę, żeby moje serce synchronizowało się z twoim i wybijało sześćsetne uderzenie tego dnia o tej samej godzinie. chcę, abyś mnie tulił do siebie. nie przestawaj. głaszcz mnie po głowie, dotykaj moich włosów. tobie, tobie pozwolę. smakuj moich ust kiedy tylko tego zapragniesz i odwracaj moją uwagę, gdy problemy owijają się wokół nas jak winorośl. przecież wiesz, przecież dobrze wiesz, że ja będę zawsze w ten czy inny sposób i że zawsze będę pragnęła skrycie tylko i wyłącznie ciebie. przecież wiesz, że moje nozdrza uzależniły się od twojego zapachu, moje uszy pragną twojego głosu, a moje oczy pragną tylko i wyłącznie twojego widoku. twoich brązowych oczu i bezpieczeństwa, które znajduję tylko i wyłącznie w twoich ramionach. /happylove
|
|
 |
|
stoję tu. w zaspie własnych słów i chmurą pełną marzeń. uśmiechem i spojrzeniem przepełnionym tęsknotą przyciągam cię. no podejdź, jestem tu dla ciebie, cała twoja. opuszkami palców dotknij najpierw mojego lekko zaróżowionego policzka, a następnie dokładnie zapoznaj się z kształtem moich ust. przyjrzyj się im, a wyczytasz z nich dwa słowa, które zaraz zabrzmią w twoich uszach. uśmiechnij się wtedy i bez żadnych pytań zasmakuj ich. delektuj się nimi godzinami, a nawet i dłużej. wcale nie będę cię od siebie odpychać. będę cię trzymać za twoją bluzę i przyciągać do siebie jak najbliżej. no chodź, już czas na nas. /happylove
|
|
 |
|
Czy czas leczy rany ? Porównując mój stosunek do Ciebie teraz a wcześniej mogę powiedzieć,że czas sprawił,iż odzwyczaiłam się od Ciebie.. Już nie płaczę po nocach i nie jesteś mi potrzebny do życia jak tlen. Jednak coś wewnątrz mnie krzyczy i tęskni za tym co było kiedyś.. Tak więc moim zdaniem czas pozwala zrozumieć i wygładzić rany, ale blizny zostaną zawsze..
|
|
 |
|
Tam na dnie został Twój ślad i wielki żal... Bo świat się pomylił.
|
|
 |
|
Sensem życia każdego człowieka jest śmierć. Przykre,ale prawdziwe.
|
|
|
|