 |
|
Chciano za szczęściem rozpisać listy gończe, ale nikt nie umiał podać rysopisu. / Wiesław Brudziński
|
|
 |
|
` bo do mnie anioły wchodzą bez pukania i kawę mi słodzą uśmiechem . Kasiu pozdrawiam mocno , buziaki ; ***** ;)
|
|
 |
|
ale mam piękny widok x DD ` , wszyscy co kochają konie powinni zazdrościć ; D ` sąsiad wypuścił konie i sobie galopują . ; )) . ihaaa . hheh ` , klacz , źrebię , ogier x D ` cała rodzinka ; )))))) . Pozdrawiam miłośników koni , 33
|
|
 |
|
kici kici , bądźmy nieprzyzwoici . ; *** ` / szkolna ławka x DD ` .
Pozdrawiam Tysie , 333
|
|
 |
|
takie dogryzki , różne ; Twoja mentalność i elokwencja powalają . [ zazwyczaj nie wiedzą co odp ] ` Jesteś tak dowcipny jak twój ojciec, którego najlepszym kawałem jesteś ty. ` Wyglądasz jakby cię w nocy stado murzynów ruchało . ` Czy wiesz jak sie robi głupie dziecko?
- Nie?
To zapytaj rodziców. ` Opowiesz mi o swoim wypadku - jakim ? No nie mów , że się z taką mordą urodziłaś . ` Ryj tępa sztuko . ` Czochraj bobra . ` Możesz mi possać . ; dd x DD , Jak chcecie to wykorzystujcie jak macie kogoś dość ; pp
|
|
 |
|
.`- A może na tym to właśnie polega ? Ty musisz przestać kochać żeby jemu zaczęło zależeć. = ` , nie wiem może x [ / looonely
|
|
 |
|
Byłeś dla mnie nadzieją, miłością na lepsze jutro a teraz jesteś wspomnieniem, którego nie mogę wymazać z pamięci. / looonely
|
|
 |
|
Stwierdziła, że był Jej największym błędem. Błędem wartym popełnienia. / looonely
|
|
 |
|
Od chwili otworzenia rano oczu ten dzień wydawał mi się niesamowity.Wieczorem wyszłam do Ciebie w umówione miejsce.Było naprawdę bajecznie.Pierwsze prawdzie spotkanie,tak,widziałam jak ręce Ci drżały i niezmiernie się pociły.Szliśmy przez boisko,księżyc tej nocy był cudownie czerwony,wiedziałam że rano już będzie śnieg.Trawa skrzypiała i łamała się nam pod nogami.Był okropny mróz,a ja w twoim towarzystwie czułam się jak w środku lata.Wtedy pierwszy raz powiedziałeś mi,że mnie kochasz.Pamiętam wszystko.Jak staliśmy już pod moimi drzwiami i mieliśmy się rozstać,Twoje dłonie zaczęły bardzie drżeć i wypowiedziałeś cicho i nerwowo że właśnie to jest najgorsze.Patrzyłeś na mnie tymi miodowymi oczami,w których odbijał się blask księżyca,jak oczy małego dziecka proszącego o coś szkliły się,a ze zbliżeniem naszych ust pojawiały się tam małe iskierki.Musnęłam Go lekko w usta,stykaliśmy się czołami i mogliśmy stać tak wieczność,bez słowa.Właśnie.dobrze,że zostały mi takie wspomnienia.|imagine.me.
|
|
 |
|
Ledwo zwlokłam się z łóżka,głowa bolała mnie niemiłosiernie,a wczorajsze sceny i zdarzenia jakie miały miejsce na tej imprezie przeszywały mój umysł.Usiadłam na krześle przy oknie i drżącą ręką chwyciłam kubek kawy,który czekał na mnie już od godziny.Zatapiając wzrok w mimowolnie opadających na parapet płatkach śniegu,nie mogłam przyjąć do wiadomości,jak bardzo rozkurwiłeś mi życie.Że wszystkie moje marzenia,o jakiejś pieprzonej miłości legły w gruzach,o tym że znienawidziłam przez Ciebie wszystkich facetów w moim otoczeniu,wmawiając sobie że wszyscy to ci sami kłamcy i o tym że zakodowałam sobie w mózgu,że miłość nie istnieje.Tak,a teraz bądź z tego dumny i nawet z tego że gadam to teraz to zielonego kubka wypełnionego po brzegi kawą w mojej dłoni.Udało Ci się doszczętnie rozpierdolić mi świat. |imagine.me.and.you.|
|
|
 |
|
-Całkiem Ci odbiło?
= Nikt nie jest wiecznie normalny. / looonely
|
|
|
|