 |
|
uśmiecham się czule, wysuwam środkowy palec
|
|
 |
|
parszywe mordy wykrzywione w grymasach nienawiści
|
|
 |
|
tylko w obliczu biedy, poznasz kto jest przyjaciele bliskim
|
|
 |
|
cienka granica między miłością a nienawiścią
|
|
 |
|
życie to nie spektakl - niema próby generalnej
|
|
 |
|
chciałabym żeby wiedział i uwierzył, że to o Nim jestem w stanie myśleć częściej niż o oddychaniu
|
|
 |
|
jak dwa pierwiastki jednego systemu. zależni od siebie jak płuca od tlenu.
|
|
 |
|
Wiem nie mogę Cię zmusić i nawet nie spróbuję, Nikogo tak jak Ciebie w życiu mym nie potrzebuję.
|
|
 |
|
jestem smutna, bo jestem gruba. jestem gruba, bo jem. jem, bo jestem smutna.
|
|
 |
|
i chciałabym powrócić do tych czasów , kiedy jedynym makijażem była pomadka mamy , uśmiech był zawsze szczery i istniała wiara w to , że miłość istnieje .
|
|
 |
|
nie chcę, żebyś mi mówił, że kochasz. nie chcę, żebyś chwalił się kolegom, jaką to masz cudowną dziewczynę. nie chcę, żebyś ustawiał sobie jakieś żywcem skopiowane z internetu opisy na gadu. chcę, żebyś to CZUŁ.
|
|
 |
|
Nie znasz mnie, nie rob sobie jazdy. Nie jestem osobą co chce mieć statut gwiazdy.
|
|
|
|