 |
|
Na pewno nie potrzebujesz kogoś, kto w takiej sytuacji spanikuje, powie, że nie wie, jak to się robi albo stwierdzi, że to nie jego problem. Bez względu na to jakiej jesteś płci nie potrzebujesz obok siebie tchórzy, osób przepełnionych wyuczoną bezradnością ani uroczych, długowłosych istot, na które nie możesz liczyć.
Pić wino, jeść ciabattę z suszonymi pomidorami, mozzarellą i prosciutto i uprawiać seks na dywanie i wić gniazdko można prawie z każdym. Jednak długoterminowo ważne jest to, żeby być kimś, z kim można stać naprzeciwko całego świata i liczyć na to, kiedy tylko zawieje silniejszy wiatr nie spierdoli, ani nie złoży się jak wadliwy parasol pociągając cię za sobą.
Na taką osobę warto poczekać, zamiast zapełniać miejsce obok siebie byle kim. Cokolwiek jest lepsze niż nic, ale sprawdza się to do pieniędzy i pizzy – nigdy nie sprawdza się to do ludzi."
|
|
 |
|
jeśli czujesz strach i go pokonujesz, jesteś bohaterem. jeśli to strach pokonuje ciebie, jesteś raczej tchórzem. ja jestem. przez ten sam strach, znajduję się teraz właśnie w tym a nie innym miejscu. możesz myśleć o mnie "przegrana". ja się zgadzam. przynajmniej znasz prawdę.
|
|
 |
|
im więcej słyszę terminów matematycznych, geodezyjnych, mechanicznych, chemicznych, im dłużej nie potrafię wydobyć z siebie słowa, by się do kogoś zwrócić, im bardziej rozum mówi, że do ludzi przywiązać się nie wolno, tym bardziej się boję. i mam tylko dziwne poczucie oczekiwania na niespodziewany zwrot akcji, na ratunek. nie wiem tylko w jakiej postaci.
|
|
 |
|
mądry pisze bo się nudzi, głupi czyta, bo ciekawy.
|
|
 |
|
nie wiadomo, do czego potrzebna jest większa dojrzałość: do miłości czy do rozstania.
|
|
 |
|
będzie powtarzał jak bardzo cię kocha, po czym i tak będzie zdradzał z inną.
|
|
 |
|
dzieci żartują z kaszlu, ja żartuję z miłości.
|
|
 |
|
mogę dać ci korki z melanżu, synek.
|
|
 |
|
bronisz tych kłamstw jak niepodległości.
|
|
 |
|
i nagle fala nienawiści. bo jedyną winną jestem ja.
|
|
 |
|
za każdym razem gdy oblizuję usta, próbuję przypomnieć sobie jak słodko i delikatnie mnie całowałeś.
|
|
 |
|
to sześć ran kłutych, sześć śmiertelnych oparzeń, sześć osób, które zniszczą twoją drogę do marzeń.
|
|
|
|