 |
|
Miała w sobie dużo jakiejś niewysłowionej złości.
Nic jej tak nie denerwowało jak własna bezradność..
Potrzebowała papierosa, rozmowy i kogoś, kto potrząsnąłby
nią i powiedział: 'co ty odpierdalasz?!'
|
|
 |
|
sex był zbędny,
dostawałam orgazmu gdy tylko zobaczyłam Twoje oczy.
|
|
 |
|
nie powiedziałabym ci, że cię kocham,
gdybym nie była taką cholerną marzycielką
|
|
 |
|
a każdy kolejny wieczór jest coraz gorszy, łapię doła z byle powodu i coraz bardziej roztrzęsiona jestem, coraz idiotyczniej się czuję. przed szlochem trzymają mnie tylko ciągle stojące nade mną osoby, a żeby je jak najszybciej odstawić rzucam potok ripost, czy oschłe półsłówka. udręczona wpadam do łazienki i są tylko łzy spływające wraz ze strumieniem wody wraz z tłumionym krzykiem mówiącym o tym, jak sobie nie radzę.
|
|
 |
|
a słowo zamienił w czyn, powiedział i odszedł.
|
|
 |
|
miłość przychodzi znienacka. a kto powiedział, że nienawiść nie?
|
|
 |
|
bądź co bądź jestem zaje*ista. zaprzeczysz?
|
|
 |
|
Mówisz, że chciałabyś się zakochać. Ale wtedy wyłabyś do misia, którego on Ci kupił, gdy zobaczysz go ukradkiem z inną, gdy powie Ci, że kocha przez zaciśnięte usta, gdy zamiast patrzeć w oczy będzie patrzył gdzieś ponad Twoim ramieniem. zastanów się, czy chcesz kochać?
|
|
 |
|
nie wyobrażam sobie siebie bez Ciebie. ale Tobie beze mnie jakoś tak do twarzy.
|
|
 |
|
"Uda im się. Kocha go i nie pozwoli mu odejść"
|
|
 |
|
' nie mam Ci nic do zarzucenia, oprócz rąk na szyję.'
|
|
 |
|
Wiesz, że myślę o Tobie.. ostatnio.
|
|
|
|