 |
|
Wasze usta się łączą, czujesz jak łapczywie całuje Twoje usta.. Odwzajemniasz to .. Piękny pocałunek pełen namiętności.. Nie możecie się nacieszyć sobą , łapczywie się przytulacie , ciężko wam jest łapać oddech , oderwac się od siebie. Od dwóch lat nie byliście tak blisko jak w te noc, choć krótko to i tak zblizyło was do siebie.. Wszystko by było pięknie. Najgorsze jest w tym pocałunku to, że czułas ,że to ostatni chciałaś go jak najwięcej .. A to było cholerne pożegnanie.. Takie zakończenie tego wszystkiego .. Okropnie się czujesz myśląc,że już więcej nie będziesz nigdy tak szczęśliwa !. /lokoko
|
|
 |
|
Świadomość, że ktoś Cię nie chciał, wypala każdego dnia blizny. Dosłownie, nie chciał Cię. Nie byłaś wystarczająca i myślę, że tak naprawdę nigdy nie da się tego zlekceważyć. Możesz udawać, o, w udawaniu obojętności jestem już perfekcjonistką./esperer
|
|
 |
|
to koniec, i nie ma, że boli .
|
|
 |
|
Karmiłeś mnie kłamstwami , tylko dlatego funkcjonują .. Gdybyś karmił mnie prawdą i miłością byłabym najszczęśliwsza i ŻYŁA .../lokoko
|
|
 |
|
No i co mam Ci powiedzieć ? Że chcę spróbować z jednej strony z Tobą , a z drugiej boję się ,że Cię zranię bo może nie będę w stanie być z Tobą .. Dawać Ci tyle szczęścia. Co mam odpowiedzieć, jak po raz kolejny spytasz czy go kocham ? Odwrócić jak wtedy głowę i zacząć płakać..Albo odpowiedzieć tak lub nie czy nie wiem .. Chcę z Tobą porozmawiać , a nie wiem co mam Ci powiedzieć. Nie wiem czego chcę .. Jeszcze ta rozmowa się odciąga , a ja wiem ,że to przez to ,że Ty też się boisz tak jak ja . Tylko , że Ty boisz się ,że ja Ci powiem, że nic nie chcę. TO jest straszne .. /lokoko
|
|
 |
|
Czasami miłość nie pozwala na ostatni oddech..
|
|
 |
|
I wiesz co w tym wszystkim jest najbardziej poniżające? Kochać człowieka, który ma cię za nic. Który nie miał nawet odwagi, by spojrzeć ci w oczy
i powiedzieć 'odchodzę'.
|
|
 |
|
Jak powiedzieć komuś, że to miejsce jest już zajęte? Oznajmić, że ktoś tu był wcześniej i choć fizycznie go zabrakło, to nadal w powietrzu unosi się jego zapach? Jak przyznać to prawie bezboleśnie, że ktoś wszczepił się
w moją duszę odrobinę głębiej, a każde wspomnienie sprawia, że czuję jakby ktoś grzebał nożem w mojej klatce piersiowej? Jak wytłumaczyć to, że się wzdrygam na samą myśl, że ktoś inny mógłby próbować zająć tamto miejsce? Jego miejsce..
|
|
|
|