 |
|
Każdego dnia powtarzam sobie:
"Znajdź coś , co pokochasz i tym razem nie pozwól się temu zabić."
|
|
 |
|
Musiał odejść, by przekonać się, że byłam inna niż wszystkie poprzednie. Może gdyby wtedy nie odszedł, nigdy by tego nie zrozumiał. Jednak przez to mnie stracił. A teraz już za późno na wielkie powroty, na dotrzymywanie dawnych obietnic o byciu na zawsze, na udawanie że tej całej wyuzdanej obojętności nie było. Za późno już na bycie razem. Za późno na miłość..
|
|
 |
|
wczoraj miałam urodziny myślałam , że choć ten jeden dzień w roku będzie jeden z najlepszych.| skrzywdzonaprzezciebie
|
|
 |
|
Wiesz, że ja zawsze tęsknię za Tobą już troszeczkę nawet gdy jesteś blisko mnie. Tęsknię już tak sobie troszeczkę na zapas.
|
|
 |
|
A jeśli dziś wyjdę z domu i pierdolnie mnie coś i będę potrzebować krwi, czy oddasz mi ją? A jeśli skończę na wózku to czy będziesz tu, czy będziesz starać się pomóc czy odejdziesz w chuj? || nie.bylbym.tu.soba
|
|
 |
|
2. I śmiejąc się, że znów będziemy spać w okruszkach. Że będziemy jeździć razem na rolkach, siedząc na środku jezdni machać do kierowców, że będziemy chodzić za rękę uśmiechając się do pani, która właśnie siedzi smutna w oknie, że będziemy patrzeć na świat przez różowe okulary.. Że będziemy kapać się w fontannie słysząc za plecami oburzenie innych "co oni robią?!".. Że zrobimy razem coś szalonego, czego dotąd nie mieliśmy odwagi zrobić. Nie mieliśmy bo działaliśmy w pojedynkę a razem przecież miało być tak inaczej, tak dobrze.. Właśnie .. Przestałam się łudzić, że to kiedykolwiek nastąpi..Teraz wiem, że to nigdy nie miało prawa się udać. Nie żałuję, choć straciłam bardzo dużo czasu.. Tracę go nadal.. Nie chcę już cierpieć .
|
|
 |
|
1.Nawet nie wiesz ile kosztuje mnie codzienna walka z samą sobą. Walka o to by wyrzucić Cię z moich myśli, z moich snów, z mojego życia. Nawet nie potrafisz sobie wyobrazić ile czasu zajmuje mi codziennie pozbieranie się po wczorajszym " a może jest jeszcze szansa" . Ile można to ciągnąć? Kiedy wreszcie zdam sobie sprawę z tego, że Ciebie JUŻ nie będzie. Że już nigdy nie pojawisz się na kartkach, na których zapisana jest moja przyszłość. Czy musiało minąć aż tyle czasu bym wreszcie przestała się łudzić, że kiedyś nam się uda, że nadejdzie czas kiedy będziemy blisko siebie i już nic nie stanie nam na drodze.. Że usiądziemy wspólnie przy śniadaniu i obiedzie i przy wspólnie przyrządzonej kolacji i tak codziennie.. Że będziemy pracować a wieczorami wychodzić na ulicę i cieszyć się sobą. I że soboty byłyby do imprezowania a każdą niedzielę spędzalibyśmy razem w łóżku wygłupiając się, urządzając bitwę na poduszki, przytulając się, oglądając jakieś komedie, jedząc ciastka i
|
|
 |
|
Te okropne wyrzuty sumienia , chociaż każdy mówi ,że nie powinnam ich mieć bo to nei moja wina.. Ułamki sekundy a mogłoby by mnie nie byc ..To było jak scena z horroru .. Jedziesz zadowolony uśmiechasz się do nas nagle tracisz panowanie .. Odbijasz w bok .. Widać Twoje przerazenie .. Potem jak leżysz na poboczu na dachuu .. My krzyczymy.. Cisza nic się nie odzywasz .. Mineło może dwie minuty . Dla mnie cała wieczność .. Bałam się, że , że się już nigdy nie odezwiesz .. I nagle słychać głos . Wychodzisz .. A teraz szpital .. A to wszystko przeze mnie ja namówiłam dziewczyny żeby iśc na spacer i akurat jechałeś Ty chciałeś zażartować i wyszło .. Beznadziejniee../lokoko
|
|
 |
|
Dość mam już tego fałszu. Fałszu, obłudy i zakłamania. Brzydzę się fałszywymi przyjaźniami. Nienawidzę tego.. Przechodzi przeze mnie dreszcz obrzydzenia do ludzi, którzy uśmiechają się do mnie by po chwili (gdy nie patrzę) wbić mi nóż w plecy. Tracę resztki zaufania do ludzi. Nie ufam już im.. Nie potrafię się już przed nimi otworzyć a to wszystko dzięki moim "wspaniałym" pseudo przyjaciołom. Nic nie niszczy tak bardzo jak utrata bliskich osób. utrata przyjaciół potrafi dotknąć w najczulszy punkt serca. Sztylet fałszywych postaw. Mam nadzieję, że już nigdy nie będziecie mieli odwagi spojrzeć mi w oczy. Dla wszystkich zakłamanych kurw, chamów i prostaków - wielkie : PIERDOLCIE SIĘ.
|
|
|
|