 |
|
-Ym,gdzie mi tu z tym żelastwem-szepnęłam odchylajac sie do tyłu,wtedy,gdy próbował mnie pocałować-Już tak zawsze bedzie'gdzie mi tu z tym żelastwem'?- Zacytował moje pytanie i oboje wybuchnelismy śmiechem.Objęłam Jego twarz dłoni,rozszeżyłam usta i pocałowałam zęby na których od tygodnia lśni aparat-I tak Cię kocham- dodałam i pocałowałam go najczulej jak tylko potrafiłam-Ale Ty jesteś głupi!Zamiast wziać sobie ten aparat w gimnazjum to nie! bo po co?!-Mówiłam,lecz on rozbawiony tylko bawił się końcwkami moich wlosów-Słuchaj jak ja do Ciebie teraz móó..-nie zdążyłam dokończyć,bo umiejętnie zakneblował mi usta swoimi..Oo tak! Nawet nie macie pojącia jak tęsknie z trudem powstrzymując swoje hormony, by wytrzymać te odległość przez 7 tygodni i teraz nie sfiksować..ymmmm.. || pozorna
|
|
 |
|
Kurwa, mam ochotę usunąć wszystkie wpisy, w których są ukryte nasze wspomnienia. Chcę zamknąć laptopa i jebnąć nim o ścianę, ale i tak o Tobie nie zapomnę...
|
|
 |
|
Wszystko wydawało się takie łatwe, kiedy byłaś blisko...
|
|
 |
|
KOCHAŁEM I KOCHAM JĄ MOCNO W CHUJ A NAWET BARDZIEJ, WIĘC NIE MÓW MI KURWA ŻE TY POTRAFISZ BARDZIEJ.
|
|
 |
|
"Każdy z nas ma wady, znamy się na wylot, ale umieć je znieść to dla mnie znaczy MIŁOŚĆ."
|
|
 |
|
"Twoje oczy, gdy mówiłem szczerze o miłości, Twoje oczy, gdy układaliśmy wspólnie plany... te w których nie było nienawiści i zdrady. " DIOX.
|
|
 |
|
"Wiem, że jesteś sama tak jak ja jestem sam, trzymam w ręku telefon numer doskonale znam.
Numer sprzed lat, numer który wiele słyszał, obietnice bez pokrycia, które pękły jak klisza... " DIOX.
|
|
|
|