 |
|
A TERAZ PÓJDĘ SOBIE ZROBIĆ HERBATY, bo usycham z niezdecydowania, zawahania, niepewności, rozczarowania, nadmiaru obowiązków, tęsknoty i niewytłumaczalnego uszczerbku na psychice
|
|
 |
|
sexsiasta ma dzisiaj, sweet sixteen.
|
|
 |
|
Odejdź, to potrafisz najlepiej.
|
|
 |
|
za każdym razem kiedy chciałam się poddać, i po prostu przegrać swoje życie - przypominałam sobie jego słowa. 'nigdy się nie poddawaj'. były przy mnie, jakby wyryte na moim cieniu. pilnowały mnie, abym czasem nie spadła choćby o krok w dół. chciał, abym się pięła w górę. uśmiechała się i była silna. szła na przód i pokonywała wszystkie przeszkody. ale jaki w tym był sens? jego już nie ma. nie ma ciepłych rąk, ani pocałunków. to zaprzeczalne same w sobie. to niepotrzebne. po co, dla kogo? zbyteczne. /happylove
|
|
 |
|
You can get addicted to a certain kind of sadness
Like resignation to the end
Always the end
|
|
 |
|
mówiła: "pocałuj mnie jeszcze raz, bo nigdy więcej nie bedzie już takiej okazji" [s]
|
|
 |
|
Tu nie ma miejsca dla ciebie zakłamana szmato mentalny amator ,marny z ciebie aktor. Zaprzeczasz faktom obce ci są zasady bez charakteru kurwa kurwą aż do przesady
|
|
 |
|
i nie tykając nazwiska piszę to z czystym sumieniem takich jak ty kurwo powinno się ubijać kamieniem. Obrażasz za plecami jesteś twarda figura bez zasad przypałowiec nie człowiek a rura. Zwyczajna skóra, która kary bardzo szybko się doczeka
|
|
 |
|
Traktowałem cię jak kumpla ty byłeś zwykłą szmatą, choć mijają dni i lata wiedz, że zapłacisz za to. Dopadną cię demony przeszłości, są jak bękarty wojny i nie znają litości, będziesz wołał SOS lecz to będzie niemy krzyk utoniesz w potoku własnych łez nie mając nic.
|
|
 |
|
znasz to tylko z filmu nie znasz takich ludzi więc po co się wpierdalasz tam gdzie ktoś cię nie lubi.
|
|
 |
|
Nikomu źle nie życzę lecz ty jesteś wyjątkiem te słowa sprawią ze zatańczysz jak oblany wrzątkiem. I dodam jeszcze jedno szacunek to świętość, nie szanujesz dobrych ludzi to zapłacisz za to gębą.
|
|
 |
|
słyszałem że jestem twym wrogiem, i że życzysz mi źle więc ja też źle życzę tobie. Co to kurwa za leszcz, co oczernia bez powodu i chce cię widzieć na dnie bo sam puka w dno od spodu.
|
|
|
|