 |
|
głupia dziewczynka. wierzyła w to co chciała. nie wiedząc, że odpowiedź ma tuż pod nosem.
|
|
 |
|
miały mi pomóc, nie koniecznie w tą stronę.
|
|
 |
|
zaciskasz pięści, podnosisz głowę i ze łzami w oczach szepczesz, że wszystko się ułoży.
|
|
 |
|
brakuje mi osób, z którymi kiedyś tak wiele mnie łączyło.
|
|
 |
|
ze słuchawkami w uszach, patrząc w gwiazdy myślała o nim. tak bardzo chciała się z nim zobaczyć, wtulić się w jego ramiona i poczuć jego ciepło, bo tylko przy nim czuła się tak spokojna i bezpieczna. choć wyrządził jej tyle przykrości, nadal go kochała jak nikogo na świecie.
|
|
 |
|
była samotna, ponieważ miłość jest jednym z tych uczuć, których nie można kontrolować. kochała już kiedyś i była kochana, posmakowała, co to marzenia, chodzenie z głową w chmurach, radosna lekkość bytu. doświadczyła również bólu utraty uczuć, wypalenia. od tamtej pory postanowiła zamknąć serce na miłość, by nie tracić panowania nad swoimi uczuciami.
|
|
 |
|
dla takich jak my nie ma już nic, nawet miłości. kumasz? mogę zagrać o to życie w kości, bo nie mam nic do stracenia oprócz niepewności / Pezet
|
|
 |
|
Budzę się z krzykiem, spocony w rozpaczy
Wciąż przerażony, wołać tak czy inaczej
Złe duchy znacie, ty twój przyjaciel
Straszne te stany, po ciemku sam w chacie
Ręce się trzęsą, dreszcze, gorączka
W oczach znów rozpacz, ratować nie można
Wszystko cię straszy, ty znów majaczysz
Znów słyszysz głosy, chcesz zagłuszyć je patrzysz
Nerwowo spoglądasz i kolejny kopniak
To już nawet nie działa, wszystko w środku ci siada
Wiesz że się nie nadasz, zawodzisz, nic nie zdziałasz
I znów rozczarowanie, szlochem dusisz ból na raz
Serwujesz piekło, szumi mi w głowie
Uśmiechasz się lekko, czujesz pulsujące skronie
Ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec / RPS
|
|
 |
|
Pamiętasz? Obiecałam Ci, że jeszcze będę szczęśliwa. I oto właśnie jestem. / napisana
|
|
 |
|
Z niecierpliwością czekam na dzień, w którym Twoje dłonie znów będą błądzić po całym moim ciele, w którym Twoje ramiona będą moim schronieniem, w którym Twoje słodkie usta po raz kolejny przypieczętują moją przynależność do Ciebie. / napisana
|
|
 |
|
pomimo całego dnia chodzenia, nie zrezygnowałam. przeszłam kolejne kilometry by przeżyć cudowne 45 minut. niewielki mikrofon, stojak, śpiewnik, butelka wody, rozmowy na każdy temat, opowieści, wsparcie. mimo obecnego stanu, nie żałuję. gdybym dostała wiadomość, że mogę przyjść, poszłabym bez zastanowienia. uwielbiam te chwile.
|
|
|
|