 |
|
Najpierw uzależnił ją od siebie, a później kazał odejść. Znajome? / napisana
|
|
 |
|
Chodź do mnie bo wiesz, że tęsknię. Przecież miałeś nie pozwolić mi tak tęsknić. / napisana
|
|
 |
|
gdybym miała tylko możliwość, małą szansę, uwierz, że już dziś zniknęłabym stąd na zawsze. zwyczajnie oderwałabym się od tego co przyziemne i odeszła gdzieś, gdzie tak naprawdę zaczęłabym w końcu żyć, już nie na pozór wmawiając sobie przy każdej możliwej okazji, że może jednak ma to jakiś sens. odeszłabym bez słowa, bez najmniejszego pożegnania, bez żalu w oczach tych najbliższych, bez miliona cisnących się do ust pytań, dlaczego posiadając wszystko mówię, że nie posiadam nic by było warte mojego życia tutaj, dlaczego właśnie tego chcę? / endoftime.
|
|
 |
|
Może i chciałabym być trochę bardziej obojętna, ale wiesz, ja nie potrafię. To wszystko zaszło już trochę za daleko. / napisana
|
|
 |
|
Musisz udowodnić czynami, że Ci zależy. Przecież słowa potrafią być tak bardzo zawodne. / napisana
|
|
 |
|
Masz czasem takie wrażenie, że Twoje szczęście nabiera rozpędu, a później tak po prostu roztrzaskuje się o ścianę? / napisana
|
|
 |
|
Mama zapytała dlaczego słucham w kółko tej samej piosenki. Może właśnie dlatego, że to z nią wiążę najlepsze wspomnienia o Tobie. / napisana
|
|
 |
|
Wiele mogłabym opowiadać o tym jak dobrze czuję się w Twoich ramionach. / napisana
|
|
 |
|
Taka drobna blondynka, a tak namieszała w Twoim życiu. / napisana
|
|
 |
|
czuję jakbym mówiła sama do siebie. wokół jest tyle ludzi, ale nie ma ich dla mnie.
|
|
 |
|
Nasenne tabletki, tabletki nadzienne...
Bezsenne są noce, dni beznadziejne.
Chwiejne nastroje, rozstrojone myśli, blednące blaski, gasnące błyski.
Sprały się kolory, marzenia zszarzały.
Splendor jest chory, stary i spłowiały.
Przyszłość płonie w gorączce, niknie w dymie.
Pewność ma zerwane mięśnie, traci siłę.
Silna wola jest wątła.. I słaba coraz bardziej
Woła o pomoc
[...]
Nie potrafisz się posklejać, jesteś w częściach.
A zamiast serca krwawi Tobie tylko kawał mięsa...
Uczucia wyschły, złudzenia prysły,
A żar zgasł, zduszony w popielnicy.
Strach się zakrada, rozsądek milczy...
Łzawy deszcz pada, samotność niszczy...
Szklanka- Możesz ją czule dotknąć,
Napełnić z uczuciem, ogrzać to i połknąć.
I papieros.. To co dzień jedyny ogień, który grzeje Twoje dłonie,
Muska usta i otula dymem / 52 Dębiec
|
|
 |
|
Niedogotowana we mnie siła
Niedogotowane we mnie słowa
Niedogotowana we mnie miłość
Niedogotowana wola
[...]
Niezagospodarowana przestrzeń
Niezagospodarowane wnętrze
Niezagospodarowana pamięć
Znowu zadecydowano za mnie
[...]
Więcej siły żeby żyć
Więcej, więcej siły żeby żyć
Więcej, jeszcze więcej siły, żeby żyć
Więcej, więcej siły by żyć / Coma
|
|
|
|