 |
|
wiesz, że usnąć ciężko, gdy wokół tylko ciemność,
wpatrując się w księżyc nie mogąc go dosięgnąć.
|
|
 |
|
siemasz, siemasz, cześć, cześć, zobacz jak szybko czas mija.
|
|
 |
|
Wymagam zbyt wiele? Utworzyłam sobie własną utopię i teraz nie potrafię się odnaleźć w zwykłej szarości? Ludzie są zbyt słabi, by podołać moim wymaganiom i założeniom? Pewny jest jeden fakt - to we mnie tkwi problem. Autobus, muzyka, wzrok wpatrzony w pełny nadziei napis na szybie "wyjście awaryjne". A to z życia...? Bo potrzebuję.
|
|
 |
|
Czasem mam ochotę odejść gdzieś dalej. Z boku patrzeć na to jak pęka kolejny fragment życia, i zwyczajnie nie próbować o niego walczyć. Mam ochotę w nocy wyjść z domu, przejść się gdzieś za miasto, gdzieś, gdzie nie będzie mnie dla nikogo, gdzie nie będzie ani światła latarni, ani cienia życia. Przesiedzieć tak całą noc pod gołym niebem, przeliczać gwiazdy a całą resztę odłożyć na drugi plan. Zapomnieć na chwilę. Odbiec od codzienności. Odłączyć się / Endoftime.
|
|
hehz dodał komentarz: do wpisu |
27 października 2012 |
 |
|
Czasami duma nie pozwala spraw naprawić.
|
|
 |
|
pada odkąd mnie zostawiłaś.
|
|
 |
|
W jednej chwili straciłem miłość i przyjaźń.
Jak widać żadna z nich nie była prawdziwa.
|
|
 |
|
próbowałem być zimny, ale Ty jesteś tak gorąca, że się roztopiłem.
|
|
 |
|
panny nawet jak są piękne mogą się znudzić,
możesz je kochać albo ze snu się obudzić.
|
|
 |
|
przepraszam, że moje sukcesy nigdy nie były tymi sukcesami, których chciałeś ty. przepraszam, że nie umiałeś z nami żyć, że nigdy nie umiałam spełnić twoich oczekiwań, nie umiałam być kimś, o kogo chciałbyś choć trochę dbać. przepraszam, że znowu zwalam winę na siebie, mimo, że podświadomie wiem, że to ty jesteś przyczyną moich upadków, mojego braku wiary w siebie, mojego spaczenia społecznego i wiecznego strachu. mimo wszystko przepraszam za to, jaka jestem. i jeszcze jedno. nienawidzę cię. / smacker_
|
|
 |
|
Zadzwoniłabym do Ciebie i ze spływającymi po policzkach łzami, szeptem oznajmiła Ci, jak bardzo Cię kocham, jak bardzo jesteś powodem równającym się powietrzu. Pewnie zastanawiasz się co potem? Rozłączyłabym się wrzucając telefon na dno torby. Po to byś chociaż przez moment, zastanowił się co ze mną, co teraz. Byś zaczął analizować kolejne fakty, zwyczajnie wykluczając przy tym, wcześniejsze przeszkody i ten defekt, pomiędzy naszą dwójką. Byś w końcu pomyślał sercem i pokierował tymi uczuciami, za którymi, jestem pewna, że nie tylko ja nadal tęsknię. Rozumiesz? / Endoftime.
|
|
|
|