 |
|
Jakoś tak wyszło, że posiadam niestety skłonności do autodestrukcji. Gdy jest źle, robię tak, żeby było jeszcze gorzej.
|
|
 |
|
Dziś jestem jednym, Wielkim, Chodzącym Szyderstwem, nie zbliżaj się, jeśli chcesz zachować swoje ego w jednym kawałku.
|
|
 |
|
Nie mam przyszłości, obleje maturę, bo nie umiem pisać wypracowań, co jest kompletną, kurwa, parodią, do tego całą pielgrzymkę przechodziłam kompletnie pijana, zaczepiając na mieście obcych ludzi, zamiast iść się pomodlić o coś tam i coś tam jeszcze, jak reszta mojej grzecznej klasy i Bóg mnie ukarze i spierdolę na całej linii, a przecież nie mogę, muszę skończyć szkoły, muszę mieć pracę, cholera muszę mieć za co palić.
|
|
 |
|
Wszystko, co dobre, od początku ostrzega Cię końcem. A najlepsze żyje motylim życiem, zdycha gwałtownie. / Bisz
|
|
 |
|
Życie to milion uśmiechów. Tysiące litrów łez. Setki nadziei. Kilkadziesiąt wspomnień. Parę upadków. Jeden cel - przetrwać. [ yezoo ]
|
|
 |
|
I pamiętaj, że łamiąc moje serce, burzysz jednocześnie swoje stałe miejsce zamieszkania. / bezimienni
|
|
 |
|
I dziwię się, że w tym świecie, dzisiejszym, chorym na nicość świecie, w którym wyznacznikiem szczęścia są promile i w którym najważniejszą wartością jest własne szczęście, do którego dochodzi się po trupach, jest jeszcze miejsce na miłość. Tak cholernie zaskakuje mnie to, że ludziom, którzy nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa, przez gardło przechodzi zdanie 'kocham Cię'. Mimo wszystko, te słowa wypowiadane z fałszywych i pełnych samolubności ust, nie powinny mieć żadnego, nawet najmniejszego znaczenia. Niestety, czasem dla nas, ślepych z chorych uczuć, mają znaczenie, zazwyczaj zbyt duże znaczenie. / bezimienni
|
|
 |
|
Ale dla niektórych istnieje tylko ta jedna, jedyna osoba, od początku do końca. Nikt inny nie pasuje. Nikt inny nie trafia do serca w ten sposób i nie żyje w nim.
|
|
 |
|
Tłuczesz mi się po głowie, wypierdalaj, bo trzaskasz drzwiami.
|
|
|
|