 |
|
Twoje dłonie delikatnie wplatają się w moje tworząc jednolitą całość. Patrzysz na mnie obłędnym wzrokiem, który mówi: "Jestem przy Tobie, będę wiecznie". Mamy tą cholerną pewność, że to my tworzymy coś najpiękniejszego na świecie. Nasze serca bijące szalenie tylko dla nas dwojga. Ląduje w Twoich bezpiecznych ramionach wtulając się w Twoją klatkę piersiową. Muskasz moje czoło tak troskliwie, tak delikatnie. Mówisz na ucho szeptem: "Jesteś moim światem. Moim najważniejszym skarbem, w tym całym syfie. To Ty nadajesz mojemu życiu ten cholerny sens, w tej wyblakłej rzeczywistości. To Ty jesteś w moim sercu. Zamieszkałaś tam i nie pozwolę na to, byś z niego odeszła."
|
|
 |
|
Nigdy nie uganiałem się za dupami.. Szukałem jednej- tej Twojej.
— Bisz
|
|
 |
|
Leżąc na łóżku zamknęłam oczy i płynęłam krainą wspomnień. Przypominałam sobie Ciebie. Każdy detal, który kiedyś znałam na pamięć. Twoje rozczochrane włosy, które tak bardzo lubiłam. Twoje niebieskie niczym ocean oczy, w które wpatrywałam się bez opamiętania. Twoja aksamitnie złocista skóra, którą dokładnie analizowałam stwardniałymi opuszkami palców. Twój radosny uśmiech, który automatycznie pojawiał się na mój widok. Nagle zniknąłeś, rozpłynąłeś się w powietrzu. W mojej wyobraźni pojawił się czarny obraz, czarna, pusta przestrzeń. Nie było tam Ciebie, nie było tam mnie. Tylko ta pieprzona tęsknota i cichutkie odgłosy płaczu gdzieś nieopodal. Zagubiłam się w tym całym syfie, przypominającym lawinę labiryntów. Nie pozostało mi już nic. Jest pusto, smutno, dziwnie...
|
|
 |
|
- Siema Kubuś. Nie ma mnie teraz w kraju i nie mogę siedzieć przy Twoim łóżku, każdego dnia, który się rozpoczyna. Musisz mi to wybaczyć. Musiałem wyjechać by złapać oddech w innym kraju, by coś tak naprawdę zrozumieć. Te słowa będzie Ci czytać pewnie Pola. Zostawiłem ten list adresowany do Ciebie w mieszkaniu, do którego Ona ma nadal klucze. Wiem, że Ty pewnie i tak nie usłyszysz tych słów i nie będziesz wiedział nawet, że ktoś jest obok Ciebie, bo możesz ruszać tylko ręką.. ale chce być wiedział braciszku, że bardzo Cie kocham i czekam na Twój powrót do zdrowia. Jestem chujowym bratem, znów to powtórzę. Tak doskonale wiem, że to ja powinienem teraz walczyć o życie, a nie Ty Młody. Przepraszam.. mam nadzieję, że kiedyś będziesz wstanie mi to wybaczyć. | dearmad
|
|
 |
|
Znów zostawiam swoją małą siostrzyczkę samą, zapłakaną w drzwiach mieszkania rodziców. Wyciąga do mnie swoją malutką rączkę bym ją złapał za nią i został z nią jak najdłużej. Jeszcze raz, ostatni raz składam pocałunek na jej czole i zbiegam po schodach, a Ona wychodząc za mną z mieszkania macha mi na pożegnanie krzycząc bym wrócił szybko. Łzy same cisną się do mych oczu kiedy zamykają się za mną drzwi na klatkę. Szybko witam się z ziomkiem i wsiadamy do samochodu oddalając się kolejne kilometry od ukochanego miasta. Jeszcze raz oglądam się za siebie przekraczając granice Polski, a łzy same cisną się do oczu na myśl o zapłakanej siostrze siedzącej teraz na schodach i czekającej na mój powrót. Ziomek nic nie mówi, sam milczy próbując ogarnąć to co się dzieje.. przecież to On zostawił swoją ukochaną i małego synka chcąc zobaczyć się z chłopakiem, który jest dla niego jak brat. | dearmad
|
|
 |
|
Facet- żyć z nim ciężko, zabić szkoda.
|
|
 |
|
Dzisiejsze przysięgi: Ja, egoista, biorę Ciebie, moja naiwna ofiaro, za męża i ślubuję Ci,
że w dobrej i złej doli będę się troszczyła wyłącznie o siebie i że nie opuszczę Ciebie tak
długo, jak długo będzie mi z Tobą wygodnie.
|
|
 |
|
Jak smutek na dnie jej serca, smutek bez końca, przez niego pokochała zachody słońca..
|
|
 |
|
Milczący krzyk nienawiści.
|
|
|
|