 |
|
Zdajesz sobie sprawę z tego, że kolejny dzień z rzędu jesteś przyczyną moich łez? /pierdolisz.
|
|
 |
|
Złapałam Cię za rękę, kiedy na śliskim lodzie Twoja noga poślizgnęła się powodując zachwianie Twego tak silnego ciała. Złapałeś mnie mocno, jakby ode mnie zależało Twoje życie, chwyciłeś mnie za ramię i podciągnąłeś się. Stojąc już twardo na ziemi spojrzałeś mi w oczy, w obie ręce chwyciłeś moją twarz i subtelnym pocałunkiem podziękowałeś za ten drobny gest. Dla niego jednak gotowa byłam skoczyć w ogień, by go ratować, gotowa byłam cierpieć dla niego, ratować go ze wszystkich wypadków, niepowodzeń i tych drobnych smutków. Dla niego byłam w stanie oddać własne życie, zginąć dla niego, za niego. Byłam jego tarczą, otoczoną bezgraniczną miłością, której nie zachwieje nawet Bóg.
|
|
 |
|
Chyba dziś powróciła nadzieja. Mimo to, zdążyła już zniknąć. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Pierwsze płatki śniegu witam nikotynowym dymem. Na płucach zaległa mi miłość do Ciebie, już nawet nie staram się jej pozbyć. Zaprzątasz mi myśli. Jesteś w każdym moim ruchu, każdym oddechu, niczym mały pasożyt, który wyniszcza mnie od środka. Przepraszam. Za to, co powiedziałem, pomyślałem, zrobiłem. Zraniłem Cię, bo Cię pokochałem. Tu tkwi defekt mojego istnienia. Wraz z tą zimą, która formułuje się za oknem - poddaję się. Wybacz. / pierdol.sie.kocie
|
|
 |
|
Był okres, kiedy to oni zastępowali mi rodzinę. Wtedy nie widziałam, jak bardzo toksyczna była. Ćpanie, chlanie, przespanie się z którąś z nowych lasek było dla nich rzeczą codzienną. Przez jakiś czas mi się podobało, bawiłam się jak oni, śmiałam z każdej kolejnej szmaty, która dała im dupy za działkę. Przez melanże przewijało się mnóstwo ludzi, niektórzy zostawali na dłużej, niektórzy wbijali od czasu do czasu, a jeszcze inni dosłownie odpadali po pierwszym razie. Na początku mnie to ruszało, każda osoba, która przegięła, ale po kilku takich akcjach stałam się na to mniej wrażliwa. Kiedy zobaczyłam, jak źle to na mnie wszystko działa, nie chciałam odchodzić, bo to tam znalazłam miłość. Tak, ta miłość również była toksyczna, ale nadal była miłością. Z czasem zniknęła, od tak, a ja pożegnałam się z moją rodziną. Odeszłam, zabierając ze sobą kilka dobrych doświadczeń i całą masę złych wspomnień. Mimo to, jestem wdzięczna, za każdy dzień z nimi. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Jakieś to nasze uczucie skryte. Jakieś takie autystyczne. /esperer
|
|
 |
|
paradoksem jest to, że najbardziej zabolało mnie w tym wszystkim złamanie serca, a z czasem zaczęłam się w owym czynie specjalizować, na narządach innych.
|
|
 |
|
margines, według Was: NAJCUDOWNIEJSZE TALENTY wręcz NAJLEPSZE NA MOBLO, kogo obstawiacie? ♥ endoftime.
|
|
 |
|
Chcę Cię kochać! Kocham każdą małą część Ciebie!
|
|
 |
|
Spójrz, dotknij, pocałuj, obejmij, szepnij, zaufaj, pokochaj. To tyle.
|
|
 |
|
wybacz , przyjaciółmi to ja nie potrafię się dzielić .
|
|
 |
|
Ideał z jedną, drugą, trzecią, setną wadą. ♥
|
|
|
|