 |
|
`Nieważne ilu chłopaków spojrzy się na mnie, nieważne ilu się podobam, nieważne jak przystojni oni będą - dla mnie najprzystojniejszym jesteś Ty i chcę podobać się tylko Tobie.
|
|
 |
|
` Świat podobno jest taki wielki,a ja mój mogę objąć ramionami..< 33
|
|
 |
|
Nawet gdy na niego patrzę, to nie czuję już niczego, ba, ja już nawet nie chcę na niego patrzeć, nie mam powodów by chcieć.
|
|
 |
|
Jestem zupełnie gdzie indziej, setki godzin od miejsca w którym byliśmy i choć wszystko boli, to wciąż się uśmiecham, pamiętam, że potrafiłeś jednym uściskiem wyrażać miłość, miałeś szare oczy i najpiękniejsze, najpiękniejsze wszystko, byłeś mój, a ja byłam Twoja, strasznie musieliśmy szarpać się o to ze światem ale skończyliśmy, zapomnieliśmy, chyba podczas którejś z walki zgubiliśmy powody, które wcześniej nie pozwalały nam przestać.
|
|
 |
|
To nie tak kochanie, to nie było przecież tak, że och, och kurwa wiesz co, fajny jesteś, a do tego złamany i pieprznięty jak ja, więc może zrobimy to parę razy w Twoim samochodzie, wyjdźmy się najebać, kilka wieczorów, trochę oralnego seksu, a później bądźmy dla siebie nikim, nie wcale nie, przecież, och kurwa, przecież Ty przyszedłeś i dotknąłeś mojej głowy, mojego mózgu, duszy, przecież wiesz o mnie tyle co nikt, przecież nawet nie musimy rozmawiać, patrzymy na siebie, a między nami powstają obrazy, słowa, piktogramy, patrzymy, leżymy, rozumiemy, bo to było przecież tak, że och, och kurwa, niemożliwe, przyszedłeś i jesteś..jesteś nie do pojęcia, jesteś mną, przyszedłeś i po prostu złapałeś mnie za rękę, dotknąłeś moich pleców, ust, serca, najgłębszego miejsca serca.
|
|
 |
|
Kolejny raz się zawieść? Walczyć o coś co może tak naprawdę już teraz jest przegrane? Starać się i wkładać w to znów całe serce, które dopiero zdąrzyło zalbiźnić swoje rany.. Powiedz mi czy warto? Warto znów tak ryzykować, aby za chwilę okazało się, że po raz kolejny to był błąd. Ten cholerny błąd, któremu zaufaliśmy i oddaliśmy całych się. Swoje serce, dusze, słowe, dotyk i miłość.. Wiesz może Ty masz siłę próbować po raz kolejny.. Nie masz obaw, wiesz,że dasz sobie radę. Ja już nie potrafię. Jeśli ten ostatni raz się nie uda, to zwątpię. Tak na zawsze i do końca zycia nie będę potrafiła odbudować swojego rozsypanego serca. Nie poradzę sobie z kolejną porażką. Więc jeśli los kolejny raz płata mi figla -to proszę tylko o jedno - aby wymazał ten ciemny fragment z mojego życia. Kolejnego zawodu nie przetrwam, wiem, że nie podniosę się i nie dam rady odbudować wiary w ludzi - tej która do tej pory małym płomyczkiem tli się w moim sercu.
|
|
 |
|
Kolejny raz czuję,że przegram. To uczucie paraliżuje moje całe ciało, które nie potrafi wykonać najmniejszego ruchu - nie potrafi już samo się obronić. Bo wiesz ono się poddało.. Kilka kroków za nim idzie moje serce, które wlecze za sobą białą flagę.. Ono również utraciło nadzieje na lepsze jutro. Przestało wierzyć, że miłość to piękne zjawisko, zbyt wiele razy zostało zranione. Przecież nawet ono nie wytrzyma tylu małych precyzyjnych ciosów w to samo miejsce, które zamiast zabliźniać stare rany paprze się na nowo - jak rana, którą ciągle rozdrapujemy wciąż i wciąż od początku. Nie zawsze wystarczy odciąć się od elementu, który nas rani - bo wiesz, nie ten to inny to zrobi- tylko On z jeszcze większą, mocniejszą siłą.
|
|
 |
|
Uwielbiam moment, kiedy mogę tutaj wejść i coś nabazgrać. Moje palce same wystukują odpowiednie literki, aby przelać wszystkie myśli, które tkwią głęboko w mojej duszy. To takie małe uzależnienie - potrzeba pisania... Wiesz dla Ciebie to nic nie znaczy, natomiast ja czuje,że duszę się bez tego. Kiedy nie mam możliwość napisac tutaj tych wszystkich słów, czuje się jak alkoholik, któremu odebrano dostęp do trunków. Nie potrafię bez tego już wytrwać.. nie dałabym sobie rady i mimo, iż nie potrafię sklejać pięknych, wzruszający zdań - to fakt, iż mogę tutaj wystukać kilka swoich myśli pomaga mi normalnie żyć i uśmiechać się nawet wtedy, kiedy serce rozsypuje się jak szło - na milion małych kryształków.
|
|
 |
|
Czasami trzeba postępować na przekór samej siebie, burzyć swoje zasady, bariery i lęki - dzięki temu właśnie przekraczamy granice, które przez większą część życia powstrzymywały nas przed szczęściem.
|
|
 |
|
Boje się,że ktoś odbierze mi to co moje, coś bez czego nie postawie kroku w przód.
|
|
|
|