 |
|
czuje się jak ciepły sweter. otulam cię. daje ci ciepło i troskę. a ty ciągniesz za nitki i nie zauważasz że jestem coraz bardziej podziurawiona. /whoami
|
|
 |
|
czemu jestem smutna pytasz? może dlatego że mam za duże serce, za dużo się w nim mieści. może dlatego że czuje się jak samotna wyspa na środku oceanu. może dlatego że zawsze mam nadzieję że znajdę ludzi mi podobnych, o wielkim sercu, o podobnych zainteresowaniach. może dlatego że zbyt wiele oczekuje, za bardzo się przywiązuje. może dlatego że wiele relacji w moim życiu skończyło się w pół słowa tuż po tym jak poczułam się w nich dobrze. może dlatego że każdy o mnie zahacza, odrywa sobie kawałek i idzie dalej ale beze mnie. może dlatego że brak w moim życiu odpowiedzi. jest tylko oczekiwanie. ale no cóż. jestem smutna? wydaje ci się. wszystko jest okej. /whoami
|
|
 |
|
Czy śnię o niej bo zapada mi w duszę, czy zapada mi w sercu przez te sny. A w tych snach niby blisko ale nie razem, pragniemy ale tylko się omijamy, ocieramy, aby poczuć trochę swojego ciepła. Budzę się i nie mam nawet tego, tylko te jej spojrzenia, oczy ze snów.
|
|
 |
|
Siadaj przy stole, gdzie mówi się o pasjach, pomysłach i marzeniach, a nie o innych ludziach 🥹
|
|
 |
|
"Dotykał mnie wszędzie i przywracał czucie, przez jego dotyk stawałam się na powrót."
|
|
 |
|
Bluzę wiązało się wokół pasa, sterczała z tyłu, a z przodu zwisały śmieszne rękawy - i to była młodość.
|
|
 |
|
Ty chyba nie rozumiesz, że człowiek rozumie drugiego, kiedy przychodzi na to odpowiedni czas, a nie dlatego, że ten drugi chce być rozumiany.
|
|
 |
|
Czasem już poznając kogoś, wiesz, że będzie dla ciebie kimś ważnym. I nie mówię tu o miłości od pierwszego wejrzenia. Nigdy w nią nie wierzyłam. Wierzyłam natomiast w to, że każdy człowiek spotkany na naszej drodze nie staje na niej przypadkiem. Niektórzy mieli nas skrzywdzić, a inni uratować. Jeszcze inni mieli robić i jedno, i drugie.
|
|
 |
|
Te wszystkie umiejętności, budowanie swojej marki, wrażenia, aura nic nie znaczą, nic, jeśli nie masz przyjaciół i kochanych osób obok. Ludzie mogą cię cenić, podziwiać, mówić, że kochają ale gdzie jest twój przyjaciel, albo osoba przy której czujesz się w idealnym miejscu na ziemi. Chyba mam już wszytko poza autentycznymi ludźmi z sercem, zdrowymi, zdolnymi kochać więc na co mi to wszytko, gdzie iść, do czego dążyć. Stary a głupi ja, rozumiem i czuję ale nie wiem, nie potrafię.
|
|
 |
|
Idę przed siebie, robię to co mogę, wokół ludzie ale idę sam i kiedy myślę, że już nie mam sił, czuję promyk na duszy, niby nic nie zmienia bo i tak wiem gdzie idę, ale miło wiedzieć, że dla kogoś coś znaczę.
|
|
 |
|
Nie wiem co mam myśleć o tym jak bardzo tęsknię za tobą. Szaleństwo? Słabość? Tęsknota za czymś co naprawdę ma znaczenie? Czasem nic już nie rozumiem i ta droga wydaje mi się czasem słusznym wyborem a czasem jedynie ucieczką przed bólem. Codziennie spodziewam się, że Cię spotykam ale nigdy nie wiem co powiedzieć. Zamiast słów chciałbym objąć, przytulić, ale wtedy zdaję sobie sprawę, że uciekłabyś, a ja miałem rację, że to wszytko było kłamstwem.
|
|
 |
|
Teraz,z perspektywy czasu, widzę połamanych ludzi, źle kochanych, szukających czegoś co da im znać, że coś znaczą, że zasługują na uwagę i miłość ale sami nie potrafią kochać, ani siebie ani tego na którego czekają. Złe postrzeganie tworzy źle wybory, złe życie. Wiem, że już nie da się nic zmienić, nic naprawić w tym życiu, dlatego robię to co powinienem i szukam radości między brakami. Zaplatany jestem w konsekwencjach, ale w tym kokonie dojrzałem, jeszcze będę latał, jeszcze rozwinę skrzydła, w kolejnym życiu, w lepszym życiu.
|
|
|
|