 |
|
Ogarnia mnie furia kiedy mam przed sobą durnia / Fokus
|
|
 |
|
Trzymam żeliwny mikrofon ważący osiem kilo Jak kilof przebijamy ci czaszkę na wylot / Słoń
|
|
 |
|
Trzymam żeliwny mikrofon ważący osiem kilo Jak kilof przebijamy ci czaszkę na wylot / Słoń
|
|
 |
|
Każdy z nas jest sobą, idziemy tą samą drogą. Więc morda cioto, bo czeka cię zguba / Słoń
|
|
 |
|
Znowu czarny karawan sunie powoli przez asfalt. A my na twarzach wycinamy szkłem uśmiech błazna / Słoń
|
|
 |
|
Pierdol farmazony, które słyszysz na swój temat / Słoń
|
|
 |
|
By nie stracić godności, spojrzeć w lustrzane odbicie. Bez lęku, idąc przez życie ku normalności i szczęściu / Kaczor
|
|
 |
|
Mówię spokojnie z Ciebie dostojnie wychodzi bitch, mówię tańczyć idź nie jak ma żyć i tak ma być / Fokus
|
|
 |
|
Oh, no nie bądź taka spięta. Yo ta muzyka Cię opęta, mam flow kici kici mięta, kici kici miaaał kocie jeszcze jedna pętla / Fokus
|
|
 |
|
Musisz mieć odporną psychę, bo świat jest podły / Słoń
|
|
 |
|
Gęsty mrok i żywej duszy nie ma wokół. Przyśpieszony krok, powoli narasta niepokój / Słoń
|
|
 |
|
Tutaj na ogół ludzie nie opuszczają domów po zmroku, bo na każdym kroku można spotkać potencjalnych wrogów / Słoń
|
|
|
|