 |
|
czasem brakuje mi szczęścia. tego nie ukrywam.
|
|
 |
|
na stosie słów płoną obietnice.
|
|
 |
|
tu kilku ludziom nie podam już dłoni. niech sobie idą, idą się pierdolić.
|
|
 |
|
Bez jakiejkolwiek przesady mogę stwierdzić, że tutaj nie mam już nikogo komu byłabym bliska.
|
|
 |
|
Zniknąłeś z mojego życia. Zapach twoich perfum już dawno wywietrzał z bluzy, którą u mnie zostawiłeś. Nie mogę już sobie przypomnieć smaku twoich ust. Zapomniałam, jak mnie dotykałeś. Nie mogę sobie przypomnieć twojego szeptu, oddechu, spojrzenia. Odszedłeś z mojego życia i już nigdy nie wrócisz. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Nie wiem jak nazwać to, czułam, gdy ujrzałam ich tańczących, ciasno przytulonych, kołyszących się w takt rzewnej, wolnej melodii. Żal? Smutek? Strach? Rozpacz? A może wszystkie te uczucia skumulowały się w moim sercu? Nie wiem. Wiem tylko, że uśmiech od razu zniknął mi z twarzy, nogi jeszcze przed chwilą tańczące, stały się ciężkie jakby zalano je betonem. Zabawa straciła dla mnie sens, tak samo jak moje życie. Cóż, chyba muszę się pogodzić z tym, że jego serce należy do niej. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
W sumie to mu się nie dziwię. Na jego miejscu też wybrałabym ją, a nie mnie. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
To, co kiedyś było dla mnie codziennością, teraz jest tylko mglistym wspomnieniem. / sercowyprokurator
|
|
 |
|
Chciałabym umieć poczuć coś istotnego, poczuć coś tak niesamowicie mocno,żeby aż ścięło mnie z nóg, umieć się ekscytować, nakręcić się na coś, chciałabym czuć, odczuwać jak popierdolona, na tą chwile nie brakuje mi niczego więcej.
|
|
|
|