 |
|
bramki są trzy: ona, ja, wypierdalaj.
|
|
 |
|
środkowy palec ziom, wyraża więcej niż tysiące słów.
|
|
 |
|
to jedni z tych, którzy widzą więcej niż inni
i proszę nigdy im nie mów, że są naiwni.
|
|
 |
|
fluidem i pudrem nie zakryjesz swojej głupoty, skarbie.
|
|
 |
|
cholera wie co jeszcze jutro się rozpieprzy.
|
|
 |
|
nawet gdybym nie radziła sobie z tym wszystkim, nie dowiedziałbyś się o tym
|
|
 |
|
za każdym razem kiedy patrzę na Ciebie nie mogę wyjaśnić co czuję w środku.
|
|
 |
|
znowu gapiłam się w niego jak kobieta na diecie w kawałek ciastka , a on nic .
|
|
 |
|
Spojrzała na niego ujmująco, jak Królewna Śnieżka, tyle że jadąca na kokainie.
|
|
 |
|
Czas różowych papierosów i pogryzionych długopisów, worków pod oczami i stężenia nikotyny co przekracza stan krytyczny.
|
|
 |
|
to jak jest aktualnie? kochasz, nie znasz, nienawidzisz? poinformuj mnie, bo już się połapać, nie mogę.
|
|
 |
|
Nie jestem taką grzeczną dziewczynką jak myślisz i muszę się teraz przyznać, że uwielbiałam gdy trzymał dłoń na mojej pupie lub biodrze i mocno do siebie tulił przy tym czule całując.
|
|
|
|