 |
Brakowało mi tego. Brakowało mi tego Twojego : 'moja droga' i 'dziewczyno'. Dobrze, że jesteś. Nie przepraszaj za błędy przeszłości. Po prostu więcej ich nie popełniaj. Bądź. Wszystko można naprawić. Tylko trzeba chcieć. T.
|
|
 |
Zostałam sama. Nikt już się o mnie nie będzie codziennie martwił. Nikt nie będzie zwracał mi uwagi, abym nie przeklinała. Nikt nie będzie wtrącał uwag, że palenie szkodzi. Nikt. Jestem niczyja. Nie mam nawet przy sobie mojego przyjaciela. Nie wiem, czy wchodzisz jeszcze na moje moblo od czasu od czasu i sprawdzasz jak tam u mnie. Nie wiem czy masz jeszcze ten Twój pasek od spodni, który wymazałam Ci markerem. Laurka zrobiona przeze mnie leży na dnie szafy? Nie wiem co się stało. Co nas poróżniło. Oskarżałeś mnie, że chciałam popsuć wasz związek. To nie prawda. Wierz mi lub nie, ja zawsze pragnęłam Twojego szczęścia braciszku. Nigdy przenigdy nie wtrącałam Ci się do waszych spraw. Przepraszam. Przepraszam za wszystko. Potrzebuję Cię. Nadal.
|
|
 |
Wszyscy cieszą się z ich szczęścia. Gratulują, życzą wytrwałości. Nikogo nie obchodzi, że był dla mnie całym światem. Że mnie to boli. Że cierpię patrząc jak z nią jest szczęśliwszy niźli był ze mną. To dobijające jak zawsze jakaś ładniejsza blond dziunia odbiera Ci Twoje marzenia i powód codziennego uśmiechu. Jak odbiera Ci szczęście.
|
|
 |
On nie wróci. Już nigdy. Już to wiem.
|
|
 |
'K jest w związku.' 'Ż jest w związku.' Czytając literka po literce te dwa statusy rana na sercu zapłonęła. A przecież 'dziewczyna to strata czasu', 'miej świadomość, że każda moja dziewczyna by mi przeszkadzała.' I po co były te kłamstwa. Nie mogłeś od razu powiedzieć, że zrywasz ze mną dla niej? Tak trudno. Chociaż na koniec mogłeś pokazać, że honor jednak masz.
|
|
 |
Zawsze. Co by to nie było. Znajomość. Związek. Zawsze wszystko rozpieprza mi jakaś mała, wredna blondyna. Zawsze.
|
|
 |
Nie dopuszczalne jest by znów zaczęło mi zależeć.
|
|
 |
Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Zwłaszcza, jeżeli o mało co się w niej nie utopiliśmy. Tak wiem. Ale dlaczego? Przynajmniej teraz wiemy czego się po tej rzece można spodziewać. Znamy już grunt i siłę nurtu wody. Jesteśmy bardziej doświadczeni. Więc dlaczego nie?
|
|
 |
O szarej godzinie przemienienia,
Rozepnę wszystkie Twoje guziki.
Uważnymi zachłannymi palcami
na nagiej skórze napiszę
magiczne formuły.
I nie będziesz już miał sił odejść.
Chyba, że na chwilę i zaraz powrócisz...
Kształtować mnie ciepłymi palcami rzeźbiarza...
|
|
 |
Twe oczy jak bursztyn koloru, królujące z gwiazdami pospołu... Oczy piękne, jak gwiazdy na niebie I moje serce szukające Ciebie... Moje serce, bijące dla Ciebie, szukające Twych oczu na niebie, Twego głosu jak szept anioła... Usłysz me serce, co do Ciebie woła. Do pięknego jak kwiat, woła przeż świat, przez odległość kilometrów i zdarzeń. Podróżuje do Ciebie w świat marzeń...
|
|
 |
W cieple Ciebie ... zakwitam...bladymi wargami, mokrą skórą...zaowocuję blaskiem oczu, niedoścignionych, milionem szeptów, słów wrzących. Zakrzyczę Ciebie wołając pod niebo o przyzwolenie na długi lot bez skrzydeł...w ramionach Twych...
|
|
 |
...jak żywicy złociste krople jestem... sprawdź : słodko pachnę sosną, szybko przyklejam się do rąk, bardzo gorzka w smaku...możesz mnie jednak łatwo zmyć ... no, nie, nie próbuj...
|
|
|
|