 |
...to jest tak jakbym miała w ustach Twój puls... ;)
|
|
 |
Między promieniami słońca jego śmiech. Między zielenią trawy jej oddech. Między kroplami deszczu ich łzy... Między pustymi dłońmy ich dni... Między a Między cała ich miłość...nadzy i nędzni...
|
|
 |
Podejdź do mnie bliżej, popatrz w moje oczy...
Spróbuj mi odmówić czułości i rozkoszy...
Z łatwością Cię omotam fanazji mej lawiną, byś poczuć mógł,
że jestem z Twych marzeń dziewczyną...
Ulegasz krok po kroku pokusie mej , słodyczy...
po chwili nic nie mówisz, nie możesz...całkiem milczysz...
Choć wśród naszych pragnień nie może być rozsądku...
oboje nas to kręci i wszystko jest w porządku ...
|
|
 |
No dawaj życie!
Myślisz, że mnie złamiesz?
Nic z tego!
Możesz mnie nagiąć.
Możesz sprawić ból w plecach.
Możesz posrebrzyć mi włos.
Nie dam Ci się!
No dalej!
Już zakasam rękawy do walki...
|
|
 |
Z otchłani ognia wynurzam się...
odziana dotykiem Twych dłoni...
spragniona pocałunków
nic nie powiem...słychać tylko
szept, cichy namietny szept...
|
|
 |
Jestem inna...Jestem winna swej inności. Jestem winna jak najlepsze latorośle. Nieuczynna, bo świat zbawiać mieli inni... Niebezczynna, bo świat stały jest zbyt nudny. Nierozumna, bo i po cóż sensu szukać... Jestem inna? ...i w tym chyba cała sztuka...
|
|
 |
Oczy... gdy Cię nie widzą
Usta... gdy Cię nie całują
Uszy... gdy Cię nie słuszą
Dłonie... gdy Cię nie dotykają
Węch... gdy Cię nie czuję
Głos... gdy nie szepczę
Rozum... gdy go nie tracę
Nic nie jest mi potrzebne,
gdy muszę żyć bez Ciebie!
|
|
 |
...palcem dotykam brzegu Twoich ust, rysuję je tak,
jakby wychodziły spod mojej ręki, jakby po raz pierwszy Twoje usta miały się otworzyć,
i wystarczy, bym zamkneła oczy, aby zmazać to wszystko i zacząć od nowa;
za każdym razem tworzę usta, których pragnę, usta wybrane posród wszystkich...
|
|
 |
Przecież Ty i ja to jedność... Jestes ze mną, Twoich dźwięków we mnie pełno. Świat mi wpoił że kto boi się temu głowę urżną... Ty chwyciłeś mnie za rękę, pokazałeś to co piękne. Bronisz mnie przed światem który odbiera nam szczęście. Życie zmienia często bieg, miłość do Ciebie niezmienna. Czasem jutro nas zalewa łzami... a miało być gładkie jak aksamit. Niesmak można zabić... afrodyzjakami... Jutro będzie jak trucizna... i pozostanie po nim tylko blizna. Dzis za oddech Twój oddałabym wszystko...
|
|
 |
Więc wyobraź sobie ,że stoję przed Tobą
Czekając na znak od Ciebie,ze mogę się zbliżyć ...
Wreszcie podchodzę,powoli na palcach dotykam i przesuwam dłonie...
Wyobraź sobie,że Cię obejmuje całego,aż do dna, tak jak druga skóra...
Wyobraż sobie, że wyginam ciało, gdy wzlatujemy razem by utonąć w chmurach...
|
|
 |
Dla każdego byłoby dużo lepiej, a także daleko uczciwiej, gdyby uczono młodych ludzi, że to, co nazywają miłością, jest apetytem, który, jak wszystkie apetyty, traci się
z chwilą zaspokojenia...
|
|
 |
...jestem krwią w Tobie, sokiem, śliną, substancją trawiącą, zapachem...systemem nerwowym. Jestem poranną erekcją, napięciem skóry, dłonią,palcami nad którymi nie masz władzy, kiedy chcą dotykać mnie...
|
|
|
|