 |
|
Nie ma nikogo , nikt od dawna nie patrzył w marmur .
|
|
 |
|
Dziś nie ma nikogo znów , wiesz to przykre ..
|
|
 |
|
Chcę pokonać lęk teraz , wiatr łamie mi kości wiesz .. umieram .
|
|
 |
|
To jest problem wiesz , dusi mnie wszechświat ,
chcę złapać oddech lecz brak tu powietrza . Mam fobię , bo kłamią nawet gwiazdy .
|
|
 |
|
Żyły cztery samotnie , dość głośno bez planu.
Z ambicją by serce miasta wynieść z Manhatanu.
|
|
 |
|
Bez względu czy to miejski styl , otworzę umysł chcę złapać sens i poczuć powód do dumy . By tego czego częścią jestem nie można stłumić .
|
|
 |
|
'' Krążyły bajki o tamtych chłopakach , którzy chwytali majki i tłum zaczynał skakać . ''
|
|
 |
|
to nie tak , że się poddałam. po prostu daję spokój , bo to nie ma żadnego sensu , a niedługo nie będzie miało znaczenia .
|
|
 |
|
I odeszła myśląc, że będzie szedł za nią. On stał i patrzył jak odchodzi myśląc "błagam wróć".
|
|
 |
|
Nie boisz się wysokości. Boisz się spaść.
|
|
 |
|
Czy tęskniłabyś za mną, gdybym wyszedł i nie wrócił?
Gdybyś nie mogła mnie znaleźć wśród innych ludzi?
Wśród twarzy, wśród dłoni, wśród osób?
Jak szybko byś zapomniała jaki mam kolor oczu?
Jaki mam odcień włosów? Jak szybko bije mi serce?
Gdybyś miała mnie nie zobaczyć, co zrobiłabyś w przed dzień?
Co byś mi powiedziała kiedy bym zakładał kurtkę?
Byś pocałowała w usta mnie z nadzieją, że wrócę?'
|
|
 |
|
Chodź, opowiem Ci o moim życiu. O miłości, która miała trwać wiecznie. O przyjaźni, której nie było. O bliskich mi osobach, które nagle odeszły.
|
|
|
|