 |
|
- pójdę wszędzie pod jednym warunkiem..
- jakim ?
- pójdziesz ze mną
|
|
 |
|
Nigdy nie płacz z powodu osoby, która Cię zraniła. Ciesz się, że dzięki niej, znalazłaś w sobię motywację do szukania kogoś lepszego.
|
|
 |
|
Gdy twój świat zblednie w szarościach dnia - odezwij się.. Namaluje Ci serce w którym znajdą się wszystkie kolory uczuć ;*
|
|
 |
|
Chciałabym faceta, który widząc mnie pijaną zaniósłby mnie na rękach do domu, zamiast robić awantury o to, jak mogłam się tak spić. I wreszcie chciałabym faceta, któremu nie przeszkadzałaby moja cholerna nieśmiałość i ciągle zmiany humorów.
|
|
 |
|
Kim był dla ciebie? - zapytał. Zamyślona wpatrywała się w okno, powstrzymywała od płaczu mimo, że jej oczy szkliły się. - Kim był...? Był moją duszą.
|
|
 |
|
Kocham Cię a reszta nie ma znaczenia. Oddałabym za Ciebie życie bez zastanowienia ; * ; ) ^^
|
|
 |
|
Wszystko przyjdzie z czasem ! Zdobędziemy to, co powinno być nasze ! ♥
|
|
 |
|
Kiedy się z kimś żegnasz, ostatnie zdanie znaczy najwięcej.
|
|
 |
|
`Jestem głodna tulenia,przytulenia,wtulenia,zatulenia i obtulenia.`♥
|
|
 |
|
"Nigdy nie skazuj kobiety na domysły. Nawet nie wyobrażasz sobie, jak "barwny" scenariusz potrafi napisać, niepewna Twych uczuć."
|
|
 |
|
"Chcę kogoś, kto będzie mógł mnie złapać za rękę, i nie puszczać. Kogoś, kogo będę mogła przytulać, i kto będzie chciał przytulać mnie. Kto nie będzie kłamać wyznając mi miłość. Chcę szczęścia, prawdziwego, a nie sztucznego, wymuszonego. Gdy sama wmawiam sobie, że jest dobrze. Chcę spędzać zimowe wieczory pijąc czekoladę z bitą śmietaną, oglądając po raz setny Kevina Samego w Nowym Yorku, grzać się pod kocem, ale nie samotnie, tylko w uścisku tej osoby. Chcę zimowych spacerów przy przymrozku, albo późnych jesiennych powrotów do domu. Żeby w momencie taki jak ten ktoś siedział przy mnie. Albo gdy nie mogę spać w nocy, żeby ten ktoś był, gdy się obudzę z kolejnego koszmaru, i spojrzę na tą osobę, żebym się uśmiechnęła i spokojnie przytuliła twarz do poduszki. Żeby mogła się za kimś chować podczas oglądania horrorów, i kłaść się przy niej ze śmiechu przy oglądaniu komedii. Żebyśmy wychodzili ze znajomymi w piątki na piwo, do pubu, a później wracali zmęczeni, i rozmawiali, dopóki ktoś nie
|
|
 |
|
"Ilu ludzi troszczy się o was tak naprawdę? I nie chodzi mi o tych, z którymi miło jest przebywać, a także nie o tych, których kochacie i którym wierzycie. Ale ludzi, którzy dobrze się czują, kiedy jesteście szczęśliwi i odnosicie sukcesy, a źle, kiedy wam się nie układa, albo przechodzicie trudny okres, ludzi, którzy na chwilę zboczą ze swojego szlaku życiowego, żeby wam pomóc. Niewielu jest takich."
|
|
|
|