 |
|
Naprawdę żal mi siebie, gdy zupełnie bez sensu chcę pokazać i sama uwierzyć w to, że jestem obojętna na niektóre sprawy podczas, gdy rozgrywa się we mnie tak straszna wojna.
I want you baby, I need your touch.
|
|
 |
|
Będę musiała nasycić się Tobą na zapas i zacząć przyzwyczajać do myśli, że wszystko co piękne zmierza ku końcowi. Nie będę żyła bez Ciebie, bo nie umiem, nie da się, ale mając w pamięci te wszystkie cudowne chwile może będę mogła chociaż wegetować. Czas, rozłąki działają zdecydowanie na naszą niekorzyść. Czuję, że następnej już nie pokonamy. Trzeciego powrotu nie będzie... Tak bardzo się boję. Tak strasznie jest bez Ciebie. Źle mi!
|
|
 |
|
Rozpierdalam sobie wszystko błagajac o szczeście.
|
|
 |
|
bardzo kurwa potrzebuje cię kochać.
|
|
 |
|
''Ale kiedy i w jaki sposób dotrzemy w końcu do siebie? Nie wiem, jak długo starczy mi jeszcze rozsądku, żeby panować nad tym pragnieniem." Anne Frank.
|
|
 |
|
chciałabym pewnego dnia obudzić się o dziewiątej rano i poczuć Twoją dłoń w mojej, wyślizgnąć się po cichu z łóżka i zacząć robić nam naleśniki na śniadanie. Chciałabym poczuć Twój oddech na szyi, gdy podejdziesz do mnie i mocno mnie przytulisz. Chciałabym móc powiedzieć, że mam wszystko, bo jesteś obok. Chciałabym Cię kochać.
|
|
 |
|
Dziwne uczucie. Przegadane szczerze setki godzin, a teraz ciężko nam powiedzieć sobie "cześć", gdy gdzieś przypadkiem się spotkamy.
|
|
 |
|
Może to czas zagoi rany. A może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. Być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie.
|
|
 |
|
Nie szukaj przyjaźni tam, gdzie oszustwo gra na pianinie. Nie każdą piękną melodię charakteryzuje cnota.
|
|
 |
|
Ciężko jest patrzeć jak odchodzi ktoś, kto znaczył dla nas najwięcej. Jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie odsuwamy. Jak wszystko powoli w nas umiera.
|
|
 |
|
Teraz wiem, że nie ma żadnych szans już dla tej znajomości. / Rok później
|
|
 |
|
może wszystko to, co było między nami zgasło, może nie damy sobie drugiej szansy, tak jak nie zapalimy dwa razy tej samej zapałki. może.. a może właśnie za jakiś czas znów będziemy budować wszystko od podstaw, poznawać siebie na nowo, już jako innych ludzi. może gdy się zmienimy, nie będziemy już w pełni siebie akceptować. będzie nas różniło coraz więcej rzeczy. może wtedy stwierdzimy, że już do siebie nie pasujemy, że nie jesteśmy jak rodzeństwo, że to wszystko przepadło.
|
|
|
|