 |
|
CZ. II Był tu nie raz , jednak z każdym wejsciem do tego cudownego , lawendowego pokoiku , odpływał , gdy mógł czuć zapach jej perfum . Przez ciemnosc otaczającą pokój dostrzegł jedynie , że łóżko jest puste . Zaczął cicho stąpać w kierunku bujanego fotela , na którym spała rudo włosa pięknosc . Przyglądał się chwilę , wzdychając i z trudem opanowując szybko bijące serce . Nachylił się nad nią i .. sam nie dowierzał , ale zaczął ją całować . Delikatnie , tak jak muska się najdelikatniejszy pąk kwiatu . Nagle z przerażeniem doszedł do wniosku , że jego pocałunek został odwzajemniony . Odepchnęła go lekko i spytała cicho - Co ty wyprawiasz ? - On jakby lekko zawstydzony jednak zachęcony , nachylił się i wyszeptał jej wprost do ucha -Urzeczywistniam marzenia . I znów ją pocałował ...
|
|
 |
|
CZ. I Widział jak się całują , jakby ... był tylko świadkiem . Patrzył i nie dowierzał . On i ona ... tak jak w jego najskrytszych marzeniach . Obudził się , uśmiechnął się i wyszeptał sam do siebie 'Wiedziałem...' . Jeszcze dobrze się nie rozbudził , wyszukał komórkę i spojrzał na godzinę. -Cholera... . Na wyświetlaczu widniał wielki zegarek , który pokazywał godzinę 03:03 . Siedział tak chwilę , wpatrzony w telefon . ,,Czy to znak ? Ta cholerna godzina ? I ten sen ?'' -Myśli nie dawały za wygraną . Pytań w jego głowie było coraz więcej i więcej... Nie wytrzymał , odrzucił kołdrę na bok , włożył spodnie i wziął kluczyki od auta . Nie minęło dziesięc minut kiedy z silnym piskiem opon dotarł na podjazd malutkiego domku . Wyskoczył z samochodu i pobiegł do okna na tyłach domu . Było lekko uchylone . Otworzył je na ościerz i cicho wszedł do środka . Rozejrzał się po pokoju swej najlepszej przyjaciółki .
|
|
 |
|
Wiesz co.? Kiedyś słyszałam że jak bardzo się czegoś pragnie, mocniej niż czegokolwiek innego, marzysz o tym i co dzień prosisz o to Boga to to marzenie może się spełnić.? A wiesz jakie jest moje największe marzenie.? Byś był ze mną, kochał mnie i wspierał każdego dnia. Byśmy byli razem . To moje marzenie.
|
|
 |
|
I czy nie potrafisz zrozumieć tego jak ta dziewczyna Cię kocha? Jak podąża za Tobą wzrokiem kiedy pojawiasz się na horyzoncie? Nie widzisz tego?
|
|
 |
|
Był bezczelny i arogancki. Zawsze musiał postawić na swoim. Miał wiele wad, których Ona nie chciała widzieć. Dla niej był idealnym facetem. Ale po mimo tego, jaki był, jak wiele osób krzywdził swym zachowaniem, jaki miał styl bycia, kochała go. Był dla Niej wszystkim. Całym życiem. K:*
|
|
 |
|
Tylko On potrafi Ją ranić non stop. Bez żadnych piepszonych wyrzutów sumienia. Nie przejmuje się tym, że Ona przez Niego cierpi. Że codziennie wymierza Jej cios prosto w serce. Po prostu ma na to wyjebane
|
|
 |
|
Czy wiesz jakie to uczucie, gdy ukochana osoba wyznaje Ci miłość? Kiedy możecie spacerować przez miasto razem, trzymając się za ręce? Kiedy wreszcie możesz mieć go przy sobie i zasypiać z uśmiechem na twarzy bo wiesz, że On Cię kocha, że Cię nie zostawi, że zawsze będzie przy Tobie? Spoko, Ja też nie wiem.. :[
|
|
 |
|
Siedząc na ławce pod blokiem doszła do wniosku, że to wszystko nie ma sensu. To do czego dążyła przez te wszystkie dni, tygodnie, miesiące, a nawet i lata, to nic. To się nie liczy. Wszystko na marne. Czego by nie robiła, jak bardzo by się starała, On Jej i tak nie zauważy. Jest mu obojętna.
|
|
 |
|
nadal mam takie dziwne uczucie w gardle kiedy pomyśle o tej nocy. tak dokładnie tej, kiedy płakałam nie raczej ryczałam sama nie wiem z jakiej racji. przecież nie okazałeś mi nic takiego po czym mogła bym wnioskować że między nami może być coś więcej niż tylko przyjaźń z dzieciństwa. a jednak. tak było miałam wrażenie że patrzysz na mnie w indywidualny sposób i że ja się tylko liczę w tych momentach spędzonych razem. z tego co widzę to grubo się myliłam. przepraszam.
|
|
 |
|
Kiedyś 'drosłość' oznaczała całkiem co innego. Możliwość picia alkocholu, palenia nikotyny, uprawiania sexu. Ale co to da skoro teraz nawet 15, 16 latki to wszystko robią nie mając wieku pełnoletniego? Wiec co daje te 18 lat ? Jedynie papierek w biurze , i możliwość głosowania w wyborach.
|
|
 |
|
Żyje tak by niczego nie żałować. Robię co lubię, mówię co myślę. Niekiedy to się komuś nie podoba, ale nie mam zamiaru się dla kogoś zmieniać. Jestem jaka jestem, lubię siebie taką. To prawdziwa ja. Inna nie będę. Jeśli Ci się to nie podoba to wypierdalaj nie musisz na mnie patrzeć, rozmawiać ze mną i mnie słuchać. Mam Twoje zdanie i opinie o mnie w dupie.
|
|
 |
|
Szczęście przychodzi do nas niespodziewanie. Nie mówi na ile zostanie i kiedy odejdzie. Co nam da, a co zabierze. Tak samo jest z miłością. Nie wiadomo kiedy zapuka do naszych drzwi. Ani kiedy odejdzie zostawiając nas samych w smutku staczających się na samo dno z paczką chusteczek i tanim winem.
|
|
|
|