 |
|
chowała w sobie pustkę tak mocno, że nie znalazł by jej nawet detektyw
|
|
 |
|
i tak stoimy tu, jak ostatni głupcy, ty patrzysz na mnie, ja na ciebie
i nikt nic nie wie, tylko serca szybciej biją.
|
|
 |
|
życie potrafi ranić, jak ludzie którym ufamy, mimo, że obiecywali, że zawsze już będą z nami.
|
|
 |
|
Chciałam pić z umiarem, ale umiar nie chciał pić ze mną.
|
|
 |
|
znowu chill, chill, chill, chilluj wraz z ziomami dziś, takich chwil, chwil, chwil nie zapomina się kapisz !
|
|
 |
|
ten kac jest moralny, ten stan jest fatalny. ten plan, który miałem nie staje się triumfalny.
|
|
 |
|
Jestem wygodny, myślałem
że wiem, iż nigdy nie będę mógł zapomnieć.
|
|
 |
|
może kiedyś znowu spotkamy się, ale dziś czegoś innego chcę.
|
|
 |
|
sens ci się skończył razem z wczorajszym winem.
|
|
 |
|
będę stał tu wciąż, gdy przestanie bić ci serce.
|
|
 |
|
zapal papierosa i puść całe życie z dymem.
|
|
 |
|
i milcz, bo nie zmienia się tu nic poza wszystkim.
|
|
|
|