 |
|
tak naprawdę, jest wiele rzeczy, które chciałabym Ci pokazać, zrobić razem z Tobą, nawet tych zwykłych, które gdyby były przeżywane obok siebie,stałyby się wyjątkowe.
|
|
 |
|
być może czasem musisz przestać czekać na kogoś by przybył i naprawił wszystko, co jest nie tak. może musisz przestać czuć żal do samej siebie i zrozumieć, że nikt inny nie ma odpowiedzi. że czasem musisz być swoim prywatnym superbohaterem.
|
|
 |
|
to jest chyba to, co tak bardzo uzależnia mnie od niego. To uczucie, że nie można przeżyć bez niego czegoś "równie dobrego" albo czegoś"lepszego". Po prostu nie można.
|
|
 |
|
Nie chcę idąc przez miasto trzymać non stop uniesioną głowę, bo może akurat skończyło Ci się kakao i postanowiłeś iść do tego sklepu, obok którego właśnie przechodzę.
|
|
 |
|
Kątem oka spoglądał na nią, pilnował jej wzrokiem, jednocześnie udając obojętnego.
|
|
 |
|
pobawimy się w dzieci, ja będę krzyczeć, tupać i obrażać się, a ty kupisz mi colowego chupa-chupsa, pocałujesz w czółko i znowu będzie okej.
|
|
 |
|
im krótsza spódniczka, tym bardziej ją kochasz. im większy dekolt, tym bardziej ubóstwiasz.-czyż nie na takiej zasadzie działasz, kochanie?
|
|
 |
|
fakt, często nie pokazuję Ci tego co naprawdę czuję i myślę, bo cholernie boję się, że znowu spowoduje to jakieś spięcia między nami. Mimo to wiedz, że nigdy nikogo nie pragnęłam tak jak Ciebie w tym momencie.
|
|
 |
|
Wyglądała pięknie jak nigdy, podeszła do niego i usiadła na kolanach. Przejechała dłonią po jego twarzy i z słodkim uśmiechem wypowiedziała jedno,magicznesłowo`Wypierdalaj ..
|
|
 |
|
od dnia dzisiejszego koniec z plastikowym uśmiechem. od dziś, będę naturalna. z drżącymi wargami,
lodowatymi dłońmi i mokrymi oczami, ze śladami rozmazanego tuszu .
|
|
 |
|
I kurwa, uwierz. Ja sobie Sama poradzę, tylko trochę boję się o Ciebie, gdy już zostawią Cie te wszyscy Twoi 'przyjaciele' , Skarbie .
|
|
 |
|
za każdym razem , kiedy witając się z Twoimi kumplami , któryś powiedział , że zajebiście wyglądam Ty bardziej ściskałeś moją rękę , albo całkowicie obejmowałeś ramionami tak , że nie mogłam prawie oddychać . miażdżyłeś go wzrokiem pt. " stul mordę , ona jest moja . " choć dobrze wiedziałeś , że to dla Ciebie się stroję . chociaż twierdziłeś , że to słabe całować się przy ludziach , zwłaszcza znajomych , kiedy po kilku kieliszkach wspólnie wypitych mrowiły mi usta chętne do połączenia ich z Twoimi , zachłannie podgryzałeś moją dolną wargę nie zważając na gwizdy innych . na cosobotnich imprezach , kiedy podchodził do mnie jakiś chłopak prosząc o wspólny taniec , żegnałeś kolesia słowami : - może najpierw ze mną zatańczysz ? . i porywałeś mnie na środek parkietu nie wypuszczając ze stalowych objęć . wiesz .. ja lubię być tylko Twoja .
|
|
|
|