 |
|
moje życie przypomina pociąg. stale odjeżdżają mi z przed nosa rzeczy, na które czekam z niecierpliwością. / tonatyle
|
|
 |
|
niektórzy mają problemy w miłości, inni w pracy, jeszcze inni pieniężne. a ja marzę o zdrowiu. od lat pragnę chociaż lekkiej poprawy, żeby tylko mieć siłę przeciwstawić się innym problemom. / tonatyle
|
|
 |
|
byłam jedną z tych, które wierzą, że choć jedna rzecz w życiu może trwać wiecznie. byłam do czasu, w którym los ukazał mi przykrą prawdę. / tonatyle
|
|
 |
|
''Musisz być pewna siebie, pewna tego, że gdy odwołasz spotkanie on nadal będzie Cię prosił o kolejne, pewna, że jeśli nie odbierzesz telefonu to na następny dzień on nie przestanie dzwonić, a jeśli tak się nie stanie to co? bywa, w takim razie nie musisz już nim sobie zawracać głowy, masz więcej czasu dla siebie - a to cholera podstawa, bo to Twoje życie nie jego, więc to właśnie Ty masz być szczęśliwa i zadowolona z siebie.'' PI.
|
|
 |
|
Potrafię kochać Cię, jak nigdy nikt, a później ubrać się i wyjść i nic, nie odzywać się i trzy dni pić i nie jest mi z tym wstyd.
|
|
 |
|
Łudzisz się jeszcze, że te kilka łyków, jakimś cudem obmyje rany i schodzisz do auta pijany, a kumpel Ci mówi, że nie ma sprawy.
|
|
 |
|
Kocham Cię mocno tak, jak nienawidzę żyć, co poszło w piach, nie szkoda mi i wcale nam nie jest do śmiechu, bo wiesz, że jestem taki, jak Ty.
|
|
 |
|
Znów o niej myślisz i masz nadzieję, że ona choć trochę też, życie jest dziwne, wkurwia odległość dwóch tych miejsc.
|
|
 |
|
Punkt widzenia jak ludzie, zmienia się.
|
|
 |
|
Strasznie cię to wkurwia gdy spotykasz ją rok później, wychodzisz z hukiem, bo nie była w sumie sama.
|
|
 |
|
Byś wyszedł zapić, ale telefony w kurwę milczą, masz w barku flachę, ale pić do lustra w sumie wstyd, weźmiesz to na miękko, mówiąc inny już nie umiem być.
|
|
 |
|
Dałaś wiele mu, nie chciałaś w zamian nic, zabrał wiele chuj, ale nie chciał dawać nic.
|
|
|
|