 |
|
w moim swiece panuje temperatura nizej zera
moim przyjaciolmi sa samotnosc smutek i nadzieja
ta ostatnia zawsze byla przy mnie i do teraz mnie wspiera
mam nadzieje ze dojde do marzen moich gory
by je zdobyc zniszcze glowa wszystkie mury
wejde z wielkim hukiem
i zgory spojrze na tych co we mnie nie wierzyli
i powiem ze sie kurwa pomylili
|
|
 |
|
ludzie traca wiare w siebie idac przez ten swiat
jak by nad nimi stanal zycia kat
nie wiem czy to ja staje sie jakis pomylony
kiedy blakam sie zachodzie slonca w marzeniach zamyslony
|
|
 |
|
kiedy ide miastem mijam ludzi z roznych sfer
te puste laski sprzedajac sie za banknoty z liczba zer
sa tez wielcy znawcy swiata ktorym wiedze przkazal pomylony tata
|
|
 |
|
jedni sie poddaja juz na samym starcie
inni brna przez zycie na jebanym farcie
|
|
 |
|
wiem ze kazdy z nas ma za malo czasu
wielu co dzien budzi sie na morlanym kacu
wielu goni ciagle swe marzenia
ciezka prace przekreslaja przypadkowe zdarzenia
|
|
 |
|
Zaciągam się Tobą chodż nie pale ale uzależniaj mnie dalej
|
|
 |
|
I gdy jesteś już na skraju załamania, siadasz na parapecie ze słuchawkami na uszach i papierosem w dłoni , wyłączasz się . Wtedy nic nie jest w stanie zatrzymać Twoich łez. // ediit
|
|
 |
|
będę tutaj, nie ważne co powiedzą inni. // ediit
|
|
 |
|
Kochać to powiedziec ukochanej osobie: dla mnie nigdy nie umrzesz. / ediit
|
|
 |
|
dobrze skarbie, podobno umiesz wszystko ? to zrób tak, bym o nim zapomniała. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
z uśmiechem na twarzy, gonić chmury.. / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
A pamiętasz jeszcze nasze plany na przyszłość... ? / magicznaaa
|
|
|
|