 |
|
dlaczego naszym babciom i dziadkom się udawało? spotykali się we wczesnej młodości i żyli ze sobą do końca. nawet przez myśl im nie przeszło, by rozglądać się za kimś innym, bo kochali się z taką pasją, że świata poza sobą nie widzieli. co do cholery zmieniło się od tamtych czasów, że teraz nie wierzymy już w taką miłość, jedną, bezwarunkową, szczęśliwą, taką do końca? obecnie albo kochamy kogoś kto nas rani, albo ranimy kogoś kto kocha nas.
|
|
 |
|
Nie wiesz czy w ogóle coś do niego czujesz, ale myślisz o nim cały czas.
|
|
 |
|
już cichutko serce, jakoś sobie poradzimy.
|
|
 |
|
Stoimy przed pęknięciem, za którym przestaje bić serce, każdy z nas pyta: czy to co czuję, zależy ode mnie?
|
|
 |
|
Los wiąże ręce ci mocno na supeł
Chociaż swoje ambicje wysokich lotów masz
Polecisz za wysoko, to spadniesz z wielkim hukiem
Stoczysz się na glebę, albo polecisz na twarz
Chcesz mieć miękkie serce musisz mieć twardą dupę
Życie bólu nie oszczędza ci kolejny raz!
|
|
 |
|
Cytując wciąż wersy o tym jak być charakternym,
przychodzi co do czego okazujesz się nie pewny,
Ej nie podawaj się za kogoś kim nie jesteś,
w moich oczach to od zawsze jest kurewstwem !
|
|
 |
|
"Masę mam bliskich, lecz jednostki gdy w potrzebie,
umiem liczyć sam bardzo dobrze liczę bo liczę na siebie,
w miłość nie wierzę, dlaczego przecież,
bo z każdym dniem ponoć rozkwita to po trzech latach nie przejdzie."
|
|
 |
|
każdy mówi, że miłość boli, ale to nie prawda. samotność boli, odrzucenie boli, utrata kogoś boli. każdy myli te rzeczy z miłością, ale tak naprawdę miłość jest jedyną rzeczą na tym świecie, dzięki której nie odczuwamy bólu i sprawia, że czujemy się cudownie.
|
|
 |
|
twoje oczy są jak magia, znowu hipnotyzują mnie mimowolnie, patrzę w nie, a reszta świata nie istnieje. jedyne co dociera do mnie to spojrzenie, które przenika mnie całą i proszę o więcej. nie przestawaj tak na mnie patrzeć.
|
|
 |
|
I gdyby nie to, ze trzymają mnie tu obowiązki, juz dawno siedziałabym w pociagu jadącym do Ciebie.
|
|
 |
|
Nic mi nie jest. Mogę stać. - Trudno to nazwać staniem, skoro potrzebna ci ściana, żeby utrzymać się na nogach. - To "opieranie się" - sprostował Jace. - Pierwszy etap stania.
|
|
|
|