 |
|
i zostałam bez Ciebie... i tak bardzo bym chciała dać sobie z tym wszystkim radę, jednak każdego dnia dzieje się zupełnie inaczej. Nawet przygotowanie porannej kawy sprawia kłopot, gdy mimowolnie stawiam na stol Nasze dwa ulubione kubki //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Pomimo tego piekła, które przeszłam z Twojego powodu na widok Twojego uśmiechu mogłabym się w końcu szczerze uśmiechnąć. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
I Ty wciąż milczysz, a ja wciąż tęsknię. Wiem, że to chore, jednak nie umiem tak w pełni wyzbyć się Ciebie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Cześć. Złamałeś mi serce.. Pamiętasz mnie jeszcze? //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Samym uśmiechem tłumisz mój gniew. /Zalef
|
|
 |
|
i nie widzę już nic, nie słyszę nic, przestaje mi bić serce. a wtedy tlen ucieka mi gdzieś coraz prędzej,
jedyne co wiem, że nie przywróci mi jej sen
|
|
 |
|
odbicie choć nieostre to wydusiło szeptem, że nie ufasz sobie tak jak przedtem, że żałujesz tego co zrobiłeś i receptę chcesz..na lepsze życie. zrobiłeś to więc poniesiesz konsekwencje też, a gdy myślę o Tobie chłonę biernie wstręt. dla Twojego życia mam perfekcyjny pretekst; śmierć...
|
|
 |
|
wszystko w porządku? bo słyszałem, że nie.
|
|
 |
|
Jeśli coś bywa pewne nie jest pewne na bank, nic nie jest pewne, kumasz? Tylko bywa.
|
|
 |
|
First, you think the worst is a broken heart. What's gonna kill you is the second part and the third is when your world splits down the middle and fourth, you're gonna think that you fixed yourself.. Fifth, you see them out with someone else and the sixth, is when you admit that you may fucked up a little ;)
|
|
 |
|
ye hit the drink, ye take a toke, watch the past go up in smoke
|
|
|
|