 |
|
Bo nie potrafię sprawić, byś nic dla mnie nie znaczył. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
I zbliża się wiosna i powinnam się cieszyć, bo od zawsze lubiłam tą rozkwitającą porę roku. Od pewnego czasu jednak ta zielen parku sprawia mi ból, gdy każda alejka przypomina mi o Tobie. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
Tak więc znów nastał dzień pełen tęsknoty za Tobą. //bereszczaneczka
|
|
 |
|
zaznaczam dni w kalendarzu kiedy myślałem tu o Tobie, trzysta sześćdziesiąt pięć dni zaznaczonych kilkakrotnie
|
|
 |
|
wszystko razem, można powiedzieć, że „ja” stało się „my”, ale za często się bawisz i z „my” stało się „ty”. czy jest moje imię na pierwszej stronie, tego nie wiem, moje emocje ze szkła zbite, gdy Twoje spojrzenie rzuca kamieniem, razem we dwoje, jednak osobno. co jest z nami?
|
|
 |
|
dlaczego rozmawiamy ze sobą jakbyśmy siebie nie znali?
|
|
 |
|
chcę się dowiedzieć kto stoi po drugiej stronie lustra
|
|
 |
|
pamiętaj zawsze, Ty za mnie, ja za Ciebie.
|
|
 |
|
ona miała czuć się dobrze, on miał czuwać
|
|
 |
|
niczym w kalendarzu daty tak szybko zmieniają się moje nastroje, Ty pytasz: co jest? co jest? a trzeba mnie złożyć od nowa, część po części jak klocki, pozszywać do kupy.. tylko Ty możesz temu zaradzić, poukładaj mnie kawałek po kawałeczku, poukładaj mnie, proszę
|
|
 |
|
same bed, but it feels just a little bit bigger now..
|
|
|
|