 |
|
nie ma sensu pomagać innym, skoro nikt i tak tego nie docenia
|
|
 |
|
najważniejsze, że Cię kocham...
|
|
 |
|
Niech czas płynie wolniej, Niech jedna sekunda będzie dwoma, a godzina niech trwa
120 minut , by każda chwila z tobą spędzona trwała dwa razy dłużej.
|
|
 |
|
Siedemset trzydzieści dni. I pamiętam Twoją twarz tylko ze zdjęcia.
|
|
 |
|
Kiedyś myślałam, że Cię kocham, ale kiedyś tez myślałam, ze gdy nie zjem obiadu to
porwą mnie kosmici...no wybacz.
|
|
 |
|
Czy kiedykolwiek nie spałaś w nocy, bo myślałaś o nim? Czy kiedykolwiek przed snem
wyobrażałaś sobie, jak to by było, gdyby on był Twój, a ty byłabyś jego? Czy
kiedykolwiek nie mogłaś skupić się na lekcji, bo tkwił w Twojej głowie i nie chciał
wyjść nawet na chwilę? Czy kiedykolwiek miałaś ochotę do niego napisać, ale się
powstrzymywałaś, bo bałaś się, że weźmie cię za idiotkę? Czy kiedykolwiek płakałaś z
jego powodu? Tak, wiem, że tak było. Nie martw się ja też tak mam.
|
|
 |
|
Chciałabyś dowodu na to, że Cię kocham? Dobrze, posłuchaj. Gdy płakałaś, bo rozdzierali Ci serce, całowałem je i masowałem by mniej bolało. Gdy odnosiłaś swoje małe sukcesy nie bagatelizowałem ich, a kupowałem największą z porcji lodów by zjeść je z Tobą powtarzając Ci, że jesteś piękna. Jak coś Ci się nie udawało biegłem by dać Ci swoje ramie i napawać Twoje wnętrze wiarą w siebie. Przytulałem tak mocno, że czułem każde Twoje żebro i scaływałem z twarzy strach po kolejnym koszmarze. Każde Twoje zwątpienie zamieniałem w szczere jak nic innego - jesteś najlepsza. Mogłem obserwować mimikę twarzy i odtworzyć na kartce papieru każde dzieło Twojej twarzy. Trwałem, jak rycerz przy księżniczce. Ale odszedłem. Wybacz, kochana. Ale nie mogłem dłużej patrzec na skropione rany na Twoich policzkach, które sam zadawałem.Nie mogłem dłużej pozwolić by moja niedoskonałość sprawiała Ci po raz kolejny ból.Zawsze chciałem tylko Twojego szczęścia,ja nim nie jestem.Na koniec proszę Cię,uśmiechaj się więcej
|
|
  |
|
` ciężko jest tu żyć bez ludzi, którzy kiedyś kroczyli z Tobą przez każdą historię życia, prawda? Jeszcze ciężej jest żyć z tą myślą i wspomnieniami, które nigdy nie znikną, wiem. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nawet jeśli stąd na chwile wyfruwamy, tak zawsze tu wracamy. Poznański brud we krwi mamy. O korzenie dbamy, o tradycje dbamy. / MDG.
|
|
 |
|
I lubię nawet tęsknić za Tobą, bo to kolejna czynność, w której uczestniczysz ze mną.
|
|
 |
|
nagle okazuje się, że jesteśmy nie tam, gdzie się spodziewaliśmy. to miłe. trzeba się przyzwyczaić. wiemy, że w końcu docenimy to, co nas spotkało. więc codziennie zasypiamy z myślą o jutrze. rozmyślając o planach, przygotowując listy, licząc, że niespodziewane rzeczy, które nas spotkają będą dobre.
|
|
|
|