 |
|
I czekolada spadła na drugie miejsce, kiedy pojawiłeś się Ty
|
|
 |
|
a co, jeśli mam do powiedzenia więcej niż mieści się w tym cholernym opisie ?
|
|
 |
|
nie będę się więcej o Ciebie starać i pozwolę Ci odejść. ale najpierw stań naprzeciw mnie, spójrz na mnie, spójrz mi prosto w oczy, powiedz, że nic nie znaczę, że nigdy nic nie znaczyłam. wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. pozwolę Ci odejść, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. że nie jestem ważna, że nie stawiasz się sercu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając szansę na szczęście i mi i sobie.
|
|
 |
|
każdy z Nas ma jakąś ranę, każdy jest jakoś skaleczony - czy przez życie, czy przez drugiego człowieka. każdy z Nas chociaż raz nie mógł wytrzymać z bólu, który rozrywał Go od wewnątrz. każdy z Nas płakał w niebogłosy. każdego z Nas zjada frustracja, bo jest bezsilny w danej kwestii. każdy z Nas cierpi - jesteśmy tylko ludźmi - zwykłymi,szarymi istotami, które kochają, nienawidzą, i czują - i właśnie to Nas zabija - uczucia. // D
|
|
 |
|
czasem cisza wydaje się tak głośna.
|
|
 |
|
Marzenia to odpoczynek od słów.
|
|
 |
|
Z dnia na dzień czuję, jak powoli tracę grunt pod nogami. Czuję jakąś przepaść, z której tak ciężko jest mi się uwolnić. Nie chce przed tym uciekać, a jednak dusza krzyczy, że taki jest mój obowiązek. Czuję niepewność. Czuję strach, który otula powoli moje ciało. Mam wrażenie, że popełniłam, gdzieś błąd, ale analizując swoje postępowanie z ostatnich tygodni ciężko jest mi dojść do odpowiedniego wniosku, odpowiedzi. Boję się... Boję się, że zatracę się w wirze niebezpieczeństwa, z którego się szybko nie wydostanę. Aczkolwiek lubię ryzyko. Lubię się bawić życiem i własną egzystencją. Dlaczego więc mam teraz zrezygnować z tego co daje mi los? Dlaczego mam rezygnować z chwili zapomnienia, zatracenia się w niebezpieczeństwie?
|
|
 |
|
"Bo kiedy nie ma Ciebie, niewiele istnieje. Wiem, że tak trzeba, ale kurwa oszaleje "
|
|
 |
|
Przepraszam, że Cie zraniłam. Że przy Tobie nie byłam. Przepraszam, że była idiotką. Przepraszam, za Twój smutek. Za Twój ból serca. Za Twój strach. Przepraszam za krzywdy Tobie wyrządzone. Zrozumiałam, że zrobiłam źle. I żyje bólem serca i łzami. Już nie będę taka. Jesteś dla mnie najważniejszy. Nie ma ważniejszej osoby od Ciebie. Przepraszam za wszystko moje grzechy. Wiesz, że tego nie chciałam. To tak wyszło. Ale już nie popełnię tego błędu. Przepraszam Cie. Przepraszam Cie mocno, mocno tak jak potrafię. I będę Cie kochała na wieki bo inaczej żyć nie umiem. Kocham Cie i nie chce Cie stracić.
|
|
 |
|
Momentami nie wytrzymuję. Łzy stają się codziennością ukrywaną pd wymuszonym uśmiechem, tylko po to, by nikt nie pytał co się dzieje. Choć czasem tak idealnie udaje szczęśliwą dziewczynę, dla której życie jest czymś cudownym, to z dnia na dzień kruszę się coraz bardziej. Może niepotrzebnie, bo przecież mam,wszystko co najważniejsze, ale zrozum, moja przeszłość jest wszędzie. Nawet nie mam do kogo się przytulić.
|
|
|
|