 |
|
Moje serce łamie się po trochu, kiedy słyszę Twoje imię.
|
|
 |
|
Wiesz ile dałabym byś tu był, obok mnie. Zostałam sama. Zostawiłeś mnie. Nie wiem jaki jest dzień, nie wiem nic. Serce boli, a głowa? Już nie pamiętam dnia, aby nie bolała, od wylanych łez. Wyciągam rękę w stronę fotela, na którym zawsze siedziałeś, ale nie łapiesz jej... dlaczego? Gdzie jesteś? Nie, nie, nie. To tylko zły sen, zaraz się obudzę i będziesz tu. Będziesz mnie tulił i bawił się włosami. Opowiadał bajkę i czekał aż usnę. Wróć do mnie. Nie słyszę Cie. Wokół pustka, cisza, ciemno. Brakuje mi Twojego " Śpij moje serduszko " na dobranoc. Telefon nie odpowiada. Ja nie pamiętam, kiedy ostatnio wychodziłam z domu, od Twego odejścia. Tak bardzo chciałabym powiedzieć Ci co czuje ale nie mogę. Potrzebuje Cie i znów te łzy bezradności i smutku. Kochanie szepce sama do siebie. krzyczę Twoje imię. Mówiłam Ci, że jak nie będzie nas, to nie będzie też mnie...
|
|
 |
|
Pewnego dnia zniknę z Twojego życia na zawsze,może nie dziś,może nie jutro,może nie za chwilę,ale zniknę nie zostawiając po sobie śladu.Nie wiń siebie,nie szukaj mnie,nie płacz,ja wylałam wystarczająco łez za nas dwoje,przetarłam każdą ścieżkę próbując do Ciebie dotrzeć,gubiłam Twój zapach na rogach ulicy i potykałam się o cudze spojrzenie hipnotyzujące przez moment jak Twoje,ale wystarczyło tylko bym upadła i ocknęła się by znów poczuć się nieludzko zbesztana przez przyzwyczajenie do Ciebie.Ty także, proszę,Ty także nie przyzwyczajaj się do myśli,że czekam.To ostatnia koszula,ostatnia książka i ulubiony flakon perfum do spakowania.Mój zapach?Nie spotkasz go ani na swoim ciele przesiąkniętym jego wonią,ani na półce gramolącego się między Twoimi flakonami, nie przyniesie Ci go świeży powiew wiatru,ani nie przypomni mróz przy którym wtulałeś się cały zmarznięty w moją szyję.Odejdę i nie zostawiając nic.Ludzie kiedyś przestają czekać,kochać,tęsknic, są zbyt zniszczeni na to,zbyt zmęczeni.
|
|
 |
|
To zaczęło się latem, rok wstecz. Tak. dokładnie rok temu się poznaliśmy. wtedy nie wiedziałam, że to wszystko się tak potoczy. nie wiedziałam, że tak bardzo go pokocham. a przede wszystkim nie chciałam takiego zakończenia. niee!
|
|
 |
|
Zbyt mocno boli Twoje odejscie, Twoja smierc zmienila wszystko.
|
|
 |
|
Jeśli Bóg spyta mnie, co zrobiłam ze swoim życiem. Powiem, że spędziłam je z Tobą.
|
|
 |
|
Zostań w moich ramionach, jeśli się odważysz.
|
|
 |
|
Miałam Twoją miłość, więc miałam wszystko.
|
|
 |
|
Miłość może dotknąć nas jeden raz i trwać całe życie. I nigdy nie przeminie, dopóki nie odejdziemy...
To była miłość, gdy cię kochałam. Jedyny prawdziwy czas, który chciałam zatrzymać. W moim życiu będziemy zawsze trwać... / Celine Dion - My heart will go on
|
|
 |
|
Próbuję uciekać, ale nie chcę nigdy odejść.
|
|
 |
|
Podążam za swoimi myślami, ale nie wiem, w którą stronę dokładnie mam się kierować. Szukam odpowiedniej drogi, ale kiedy widzę ostrzejszy zakręt zawsze zaczynam hamować i delikatnie zwalniam, aby nie przekroczyć pewnej granicy w zbyt szybki sposób. Czuję, że to nie jest do końca dobre, bo moje ciało odbiera bodźce, które mówią, a wręcz pragną tego, że potrzebuję czegoś mocniejszego, jakiegoś strachu, kopa adrenaliny, która rozbudziłaby coś we mnie, coś co zostało już dawno uśpione. Może gdybym tak raz, a porządnie zaryzykowała i bez żadnych wahań zaczęła dążyć do tego czego pragnę, gdybym olewała ludzi i ich opinię na swój temat, gdybym nie powstrzymywała się przed mocniejszymi słowami, to może mogłabym dojść do pewnego celu? Może zaczęłabym nowy etap życia, może nauczyłabym się od nowa podążać za głosem rozumu, a nie tylko serca? Może odcięłabym się od tego co kiedyś mną zawładnęła i uwolniłabym się z tego więzienia, w którym wciąż znajduje się moje brudne serce?
|
|
 |
|
Jedno zdjęcie - tak wiele wspomnień. Dla jednych to tylko kawałek papieru, a dla mnie wszystko. Wystarczy jedno skinienie oczu na fotografię, którą trzymam w dłoni, a wszystkie wspomnienia wracają z siłą huraganu, którym nazywałem Ciebie, kiedy wbiegałaś do mojego pokoju niczym Katrina wzmagająca się nad oceanem. Gładzę dłonią Twój papierowy policzek, przymykam oczy i momentalnie czuję, jak moje serce przechodzi dreszcz tamtych dni. Widzę Nas, trzymających swoje dłonie, widzę uśmiech, którym witałaś mnie każdego dnia i który sprawiał, że złe myśli odchodziły w niepamięć. Spoglądam na swoją postać i zauważam, jak bardzo mnie zmieniłaś, widzę, że moje oczy przybrały lekko inną barwę, która dziś jest odzwierciedleniem Twojego osobistego szczęścia. Zamykam fotografię w dłoni i chowam ją w kieszeni koszuli, blisko serca, bo to idealne miejsce, bo tylko tam mogę trzymać kobietę, która stała się moją definicją szczęścia, drogą życia i spełnieniem, o którym dawniej mogłem jedynie marzyć./mr.lo
|
|
|
|