 |
|
Są momenty w których nie pomaga apap, mocna kawa ani ciepły koc i książka. Nic nie pomaga w chwili gdy ktoś tęskni..
|
|
 |
|
Bylo, minęło, nie wróci. A może jednak wróci?
|
|
 |
|
Widząc jej uśmiech, czułem jak słońce stępuje na moje niebo, które swoją obecnością stworzyła nad moją głową. Widząc blask jej oczu, którym mnie oplatała, czułem jak serce rośnie wewnątrz mnie, nie chciałem by odeszła, zawsze obiecałem sobie, że dam jej wszystko, czego będzie pragnęła, by czuła się przy mnie jak księżniczka. Dni stają się dłuższe bez Niej, a przecież zbliża się jesień. Liście spadają na moją głowę, przypominając mi październikowy dzień, w który po raz pierwszy ujrzałem ciepło w jej oczach. Łzy stają się mętne jak krew w moich żyłach, niebo zachodzi chmurami, a serce nie bije już jak dawniej. Jeśli nie wroci, zginę sam w sobie, studnia mojej duszy pogłębia się z każdym dniem jej nieobecności. Ile jeszcze wytrzymam? Dzień? Dwa? To jak wieczność. Bez niej nawet minuty stają się godzinami./mr.lonely
|
|
 |
|
I wiesz jak to boli gdy nie mogę go już przytulić i powiedzieć jak bardzo go kocham? Gdy nie mogę go złapać za rękę, pocałować w czoło i zasnąć w jego ramionach. Wiesz jak to boli gdy mijamy się bez słowa a w oczach mam łzy? Wiesz jak jest ciężko zasypiać, gdy już wiem, że nie dostanę od niego smsa na dobranoc? Wiesz jak ciężko jest przetrwać dzień gdy wiem, że jestem dla niego nikim. Nie wiesz? Więc nie mów mi, że rozumiesz.
|
|
 |
|
-znów o nim myślisz?
-skąd wiesz?
-widzę smutek w twoich oczach.
|
|
 |
|
obawiam się ,że pewna część mnie zawsze będzie czekała na Ciebie... /A.
|
|
 |
|
-A co będzie jutro? - zapytała smutnym głosem ocierając łzy.
-To co dzisiaj. On Cię będzie ranił a Ty wciąż będziesz go kochać.
|
|
 |
|
Dzisiaj jest jednym z tych dni, w których za dużo myślę. Za dużo pytań sobie zadaję. Pytań, bez odpowiedzi. Dlaczego? Co by było gdyby? Ile mam czekać? I nie wiem nic. Kompletnie nic, bo jak to jest gdy najpierw dwie osoby się do siebie mocno przywiązują, zasypiają razem, śmieją się, dają sobie szczęście, tworzą jedność a potem to wszystko się sypie. Stają się sobie obcy. Dziś jest ten dzień, w którym najchętniej bym uciekła gdzieś daleko nie odwracając się za siebie, bo po co? Nikt by za mną nie biegł. Dlaczego moje życie wygląda tak a nie inaczej? Przecież ja tylko chcę być szczęśliwa.
|
|
 |
|
Płaczesz przez kogoś kto Cię rani, ale nie możesz z niego zrezygnować, po prostu nie potrafisz. Za bardzo Ci zależy. Jeśli Cię rani to będzie tak robił zawsze więc zastanów sie czy opłaca się tak cierpieć, przez kogoś kto ma Cię za nic. Zapomnij o nim. Wiem, że to jest cholernie trudne. Wiem, że trudno się odzwyczaić, ale musisz to zrobić i zmierzać przed siebie do kogoś kto da Ci szczęście a nie ból.
|
|
 |
|
Tutaj każdy chce mówić, nie chcą już słuchać, sam sobie w kwestii stabilności nie mogę ufać. / Primore Cru.
|
|
 |
|
W moim domu będzie parapet. specjalny parapet dla rozmyślań. rozmyślań i kubka herbaty.
|
|
 |
|
nie obiecuj mi niczego. najlepiej nie wypowiadaj przy mnie tego słowa. nienawidzę obietnic. nie wierzę w nie. nie jestem w stanie nikomu niczego obiecać, i nie wymagam by ktokolwiek obiecywał coś mi. nikt nie jest pewny samego siebie na sto procent. nikt nie wie czy na pewno będzie tak, jak mówi. brak obietnic jest lepszy. brak obietnic nie niesie za sobą zawodu. brak obietnic mniej boli.
|
|
|
|