 |
Każdy kolejny pocałunek zabierał jej oddech, każdy jego dotyk wywoływał dreszcz. Za każdym razem starała się zatrzymać chwile z nim jak najdłużej, bała się dać odejść szczęściu. Powtarzała sobie, że miłość trwa wiecznie, że już zawsze będzie mogła schronić się w jego ramionach, że już zawsze tylko ona będzie mogła rozkoszować się jego bliskością.
|
|
 |
Naiwność chyba zbyt dobrze zaprzyjaźniła się z moim sercem
|
|
 |
Moje serce zawsze pcha się w największe bagno, zawsze tam gdzie nikt go nie chce. Jest egoistyczne i zbyt głupie, żeby zrozumieć, że ja chcę być w końcu szczęśliwa.
|
|
 |
Pieprząc ją, myślisz o mnie? Czy pieprząc mnie, myślisz o niej?
|
|
 |
'Szaleństwem jest kochać kogoś kto nas rani. Jeszcze większym szaleństwem jest myśleć, że ktoś kto nas rani, nas kocha'
|
|
 |
Każde cierpienie można zagłuszyć, wystarczy strzelić sobie w łeb
|
|
 |
A gdybym tak któregoś dnia po prostu zniknęła.. Czekałbyś, czy poleciał do tej suki z nadzieją, że już nie wróce?
|
|
 |
To nie tak miało być, to wszystko nie tak. Nie miała budzić się z przerażeniem, że wciąż znajduje się w tym pieprzonym koszmarze, który niestety okazuje się rzeczywistością. Nie miała wylewać litrów łez tylko dlatego, że w koło po prostu nie ma nikogo do kogo mogłaby się po prostu przytulić. Przecież to był tak błahy powód.. Każde jej marzenie, pragnienie było przecież tak banalne i nic nie znaczące. Tkwiła więc w swoim koszmarze z nikłą nadzieją gdzieś głęboko, że może jednak się kiedyś obudzi.. Tam wyżej. W lepszym świecie.
|
|
 |
Znów nie śpię, bo z Tobą piszę, jak nie pisze to też nie śpię, bo albo o Tobie myślę, albo widzę Ciebie we śnie.
|
|
 |
Ej, wstawaj czym znowu tak się naćpałaś,
Jesteś blada, już nie masz odwagi nawet ze mną gadać,
|
|
|
|