 |
|
Nie wiem, czy jest gdzieś limit cierpień przypadających na jednego człowieka. Podobno dostajemy ich tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć.
|
|
 |
|
patrzę na to wszystko i tak jakoś jest mi kurwa przykro.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to jak wokół ciebie jest dużo osób, ale nie ma tej jedynej.
|
|
 |
|
Nigdy nie pragnęła nikogo tak bardzo. Fizycznie. Mocno aż do bólu.
|
|
 |
|
Wierz mi. To jest moment, który może wszystko zmienić.
|
|
 |
|
Spójrz w jej zapłakane oczy i nigdy więcej nie wierz , że nie kocha .
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz ile bym dała za parę gramów odwagi, by po prostu podejść do Ciebie i rozpierdolić Ci świat, zanim Ty zrobisz mi to po raz kolejny.
|
|
 |
|
najgorzej jest widzieć pustkę w oczach, w których wcześniej widziało się cały świat.
|
|
 |
|
niezdarnie siadła na parapecie, wystawiając nogi za okno. machała nimi beztrosko, nie zważając na fakt, że znajduje się na dwudziestym piętrze. przecież kazał jej być dzielną.
|
|
 |
|
Jak mogła być tak słaba, żeby do tego dopuścić? Tak się uzależnić od drugiego człowieka? Przecież zawsze sobie przysięgała, że nigdy nie dopuści, by jej szczęście zależało od kogoś innego.
|
|
 |
|
tak wiele razy siedząc obok Niego miałam wrażenie, że kompletnie Go nie znam, dopóki nie obdarował mnie uśmiechem i nie przyznał, że myślał o tym samym co ja. tak wiele razy bałam się, że może mnie zniszczyć, bo wie o mnie więcej niż ktokolwiek, dopóki nie zobaczyłam jak wyciąga mnie z każdego dołka i każdych kłopotów. tak wiele razy nie byłam Go do końca pewna dopóki nie przekonałam się, że jest ze mną stuprocentowo i jest gotowy zrobić dla mnie tak wiele. || kissmyshoes
|
|
 |
|
marzłam - a On przyszedł, i mnie ogrzał. spadałam - a On podciągnął mnie ku górze. stałam w miejscu - a On sprawił, że biegnę. egzystowałam - a dzięki Niemu teraz żyję na prawdę. || kissmyshoes
|
|
|
|