 |
|
przeglądając się w filiżance kawy, dochodzę do wniosku, że nie warto nadwyrężać kanalików łzowych, na takich osobników jak On.
|
|
 |
|
nieład na głowie, czerwone oczy, mokre od łez policzki, rękawy ubrudzone tuszem do rzęs. to niebywałe, ale wciąż się Tobie podobam.
|
|
 |
|
kiedy miałam Ciebie obok, nawet w plamie po wylanej wódce potrafiłam odnaleźć coś magicznego. właśnie to było w Tobie piękne.
|
|
 |
|
bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają, kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad podświadomością.
|
|
 |
|
obwiąż się czerwoną kokardą i stojąc przede mną, wręcz mi się w prezencie.
|
|
 |
|
i uwierz, że oddałabym miliardy uderzeń własnego serca, za gumkę wymazującą wspomnienia.
|
|
|
|