głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika fonette

wyrwałam się ze snu z niemym krzykiem na ustach. łzy ciurkiem wypływały na policzek. otarłam je rękawem od pidżamy  kładąc się lekko na poduszkę  tuż obok Niego. położyłam delikatnie dłoń na Jego ramieniu.   głupia jesteś  przecież wrócił.   szeptałam do siebie pod nosem. tak trudno było mi przyzwyczaić się do tego  że Jego obecność znów jest tak totalnie namacalna. serce wciąż krwawiło. niektórych ran nie da się uleczyć. to po prostu nierealne.

definicjamiloscii dodano: 18 luty 2011

wyrwałam się ze snu z niemym krzykiem na ustach. łzy ciurkiem wypływały na policzek. otarłam je rękawem od pidżamy, kładąc się lekko na poduszkę, tuż obok Niego. położyłam delikatnie dłoń na Jego ramieniu. - głupia jesteś, przecież wrócił. - szeptałam do siebie pod nosem. tak trudno było mi przyzwyczaić się do tego, że Jego obecność znów jest tak totalnie namacalna. serce wciąż krwawiło. niektórych ran nie da się uleczyć. to po prostu nierealne.

uśmiech  oraz łzy. szczęście i stan  kiedy znajduję się na totalnym dnie. klimat urodzinowy  weselny  czy pogrzebowy. bez względu na sytuacje   to jest lekarstwem na wszystko. rap. te brzmienia wybijające rytm mojego serca.

definicjamiloscii dodano: 18 luty 2011

uśmiech, oraz łzy. szczęście i stan, kiedy znajduję się na totalnym dnie. klimat urodzinowy, weselny, czy pogrzebowy. bez względu na sytuacje - to jest lekarstwem na wszystko. rap. te brzmienia wybijające rytm mojego serca.

pierwszy raz rzuciłeś puste  przepraszam . ale zastanów się. czy umiesz określić za co te przeprosiny? szczerze   wątpię.

doonaa dodano: 18 luty 2011

pierwszy raz rzuciłeś puste `przepraszam`. ale zastanów się. czy umiesz określić za co te przeprosiny? szczerze - wątpię.

mówisz może ? jakie może  kurwa morze to rozstąpił mojżesz.

doonaa dodano: 18 luty 2011

mówisz może ? jakie może, kurwa morze to rozstąpił mojżesz.

wyszłam na boso na balkon z szczoteczką do zębów w ustach. mimowolnie spojrzałam w kierunku ulicy  gdzie dostrzegłam go idącego kilkaset metrów od mojego domu. jak co dzień trzymał w ręku papierową torebkę na której widniało logo mojej ulubionej piekarni. w środku zapewne tradycyjnie spoczywały świeże rogaliki. mimo zwyczajności i prostocie tych letnich poranków   uwielbiałam je. uwielbiałam niecierpliwe wyczekiwanie  aż w końcu przekroczy próg  będę mogła rzucić mu się na szyję  obdarzając krótkim  przelotnym pocałunkiem. uwielbiałam  kiedy brał mnie wtedy na ręce i zanosił z powrotem do sypialni  następnie karmiąc ulubionym pieczywem  tym samym wyciszając burczenie żołądka.

definicjamiloscii dodano: 17 luty 2011

wyszłam na boso na balkon z szczoteczką do zębów w ustach. mimowolnie spojrzałam w kierunku ulicy, gdzie dostrzegłam go idącego kilkaset metrów od mojego domu. jak co dzień trzymał w ręku papierową torebkę na której widniało logo mojej ulubionej piekarni. w środku zapewne tradycyjnie spoczywały świeże rogaliki. mimo zwyczajności i prostocie tych letnich poranków - uwielbiałam je. uwielbiałam niecierpliwe wyczekiwanie, aż w końcu przekroczy próg, będę mogła rzucić mu się na szyję, obdarzając krótkim, przelotnym pocałunkiem. uwielbiałam, kiedy brał mnie wtedy na ręce i zanosił z powrotem do sypialni, następnie karmiąc ulubionym pieczywem, tym samym wyciszając burczenie żołądka.

reakcja na smutną emotikonkę w jej opisie? cichy  przygaszony śmiech. dobrze zdaję sobie sprawę z tego  jaką dziecinadą jest radość z czyjegoś smutku  jednak inaczej postąpić nie potrafiłam. mogła mieć teraz przy sobie niesamowite szczęście  nie porównywalne do niczego innego. mimo wszystko wyrzekła się tego  łamiąc serce cholernie bliskiej mi osobie. i patrzyłam na jego łzy  wypływające na blade policzki  wypowiadając tylko jedno  krótkie życzenie   niech ta szmata smaży się w piekle.

definicjamiloscii dodano: 17 luty 2011

reakcja na smutną emotikonkę w jej opisie? cichy, przygaszony śmiech. dobrze zdaję sobie sprawę z tego, jaką dziecinadą jest radość z czyjegoś smutku, jednak inaczej postąpić nie potrafiłam. mogła mieć teraz przy sobie niesamowite szczęście, nie porównywalne do niczego innego. mimo wszystko wyrzekła się tego, łamiąc serce cholernie bliskiej mi osobie. i patrzyłam na jego łzy, wypływające na blade policzki, wypowiadając tylko jedno, krótkie życzenie - niech ta szmata smaży się w piekle.

pokładałam w Tobie większe nadzieje. na prawdę odnosiłam wrażenie  że po porządnym technikum i studiach  które załatwili Ci rodzice   znajdziesz w życiu lepsze zajęcie  niż rozpinanie męskich rozporków. jednak no  przeznaczenie to przeznaczenie. suka  suką pozostanie.

definicjamiloscii dodano: 17 luty 2011

pokładałam w Tobie większe nadzieje. na prawdę odnosiłam wrażenie, że po porządnym technikum i studiach, które załatwili Ci rodzice - znajdziesz w życiu lepsze zajęcie, niż rozpinanie męskich rozporków. jednak no, przeznaczenie to przeznaczenie. suka, suką pozostanie.

zawsze zastanawiałam się jak od tak mógł wytrzymać moje przeszklone łzami spojrzenie. nigdy nie przytulał mnie w takich chwilach  a jedynie oznajmiał  że według niego beczę za często. nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania pomimo wszelkich starań. kiedy byłam na skraju załamania nie pocieszał mnie usilnie przez kilka godzin  a wysyłał mi tylko krótką wiadomość o treści w stylu: 'ogarniaj  kochanie'. dopiero  gdy odszedł zrozumiałam czemu to robił. chciał  aby posiadała tą pieprzoną świadomość. dumę  że doszłam do wszystkiego samodzielnie  bez jego pomocy i nachalnego wsparcia.

definicjamiloscii dodano: 17 luty 2011

zawsze zastanawiałam się jak od tak mógł wytrzymać moje przeszklone łzami spojrzenie. nigdy nie przytulał mnie w takich chwilach, a jedynie oznajmiał, że według niego beczę za często. nie potrafiłam zrozumieć jego zachowania pomimo wszelkich starań. kiedy byłam na skraju załamania nie pocieszał mnie usilnie przez kilka godzin, a wysyłał mi tylko krótką wiadomość o treści w stylu: 'ogarniaj, kochanie'. dopiero, gdy odszedł zrozumiałam czemu to robił. chciał, aby posiadała tą pieprzoną świadomość. dumę, że doszłam do wszystkiego samodzielnie, bez jego pomocy i nachalnego wsparcia.

kiedy poczułam siłę do walki z Nim? właściwie w momencie  gdy serce zdecydowało  że od początku się myliło i choć raz warto byłoby zawrzeć sojusz z podświadomością. od tamtej chwili brnę przez nieustającą mękę odzwyczajania się od Niego  wyzbywania się przyzwyczajenia do Jego ciągłej obecności. mogę być silna  bo każda część mojego ciała idealnie współgra mając na uwadze tylko jeden cel   odkochać się.

definicjamiloscii dodano: 17 luty 2011

kiedy poczułam siłę do walki z Nim? właściwie w momencie, gdy serce zdecydowało, że od początku się myliło i choć raz warto byłoby zawrzeć sojusz z podświadomością. od tamtej chwili brnę przez nieustającą mękę odzwyczajania się od Niego, wyzbywania się przyzwyczajenia do Jego ciągłej obecności. mogę być silna, bo każda część mojego ciała idealnie współgra mając na uwadze tylko jeden cel - odkochać się.

I nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to cholernie boli... Patrzeć jak ona stoi u twego boku  a Ty mówisz  że ją kochasz  że jest najważniejsza  nic poza nią się nie liczy  kiedy ona mówi Ci to samo... Wiesz  naprawdę chciałam Twojego szczęścia  chciałam byś znalazł miłość  której brakowało Ci dla mnie. Myślałam  że i ja wtedy poczuję się lepiej.. Teraz  kiedy wiem  że odnalazłeś ją czuję się tak jak wtedy  gdy powiedziałeś bym o Tobie zapomniała  znalazła szczęście u boku kogoś innego. Czuję  że ból nie jest w stanie pomieścić się w moim drobnym ciele  a w sercu  dziura  którą po sobie zostawiłeś  powiększa się z każdą chwilą. Nie jestem w stanie znieść tej myśli  że to nie moje dłonie będą dotykać Twojego policzka  a słodkie słowa nie będą tuliły Cię do snu  w którym mnie już nie będzie.. Ale wiesz czego boję się najbardziej? Nienawiści...nienawiści do Ciebie  do niej. Boję się  że zapragnę kiedyś waszego nieszczęścia  zapragnę byście cierpieli równie mocno jak ja..

fcuk dodano: 17 luty 2011

I nawet nie zdajesz sobie sprawy jak to cholernie boli... Patrzeć jak ona stoi u twego boku, a Ty mówisz, że ją kochasz, że jest najważniejsza, nic poza nią się nie liczy, kiedy ona mówi Ci to samo... Wiesz, naprawdę chciałam Twojego szczęścia, chciałam byś znalazł miłość, której brakowało Ci dla mnie. Myślałam, że i ja wtedy poczuję się lepiej.. Teraz, kiedy wiem, że odnalazłeś ją czuję się tak jak wtedy, gdy powiedziałeś bym o Tobie zapomniała, znalazła szczęście u boku kogoś innego. Czuję, że ból nie jest w stanie pomieścić się w moim drobnym ciele, a w sercu, dziura, którą po sobie zostawiłeś, powiększa się z każdą chwilą. Nie jestem w stanie znieść tej myśli, że to nie moje dłonie będą dotykać Twojego policzka, a słodkie słowa nie będą tuliły Cię do snu, w którym mnie już nie będzie.. Ale wiesz czego boję się najbardziej? Nienawiści...nienawiści do Ciebie, do niej. Boję się, że zapragnę kiedyś waszego nieszczęścia, zapragnę byście cierpieli równie mocno jak ja..

i co on na to?   tzn oni xd teksty fcuk dodał komentarz: i co on na to?;> tzn oni xd do wpisu 17 luty 2011
a najgorszy jest wybór między tym  co ty czujesz a tym  co czuje ktoś do Ciebie. jakbyś nie wybrała to i tak kogoś zranisz. albo siebie albo tą druga osobę. dziwne ale wole ranić swoje uczucia bo widzę jak On jest w to wszystko zaangażowany  widzę z jaką miłością wypowiada moje imię  nie potrafiłabym z nim teraz zerwać tylko dlatego  że dalej czuję coś do byłego  nie potrafię . wariuję z każdym kolejnym dniem coraz bardziej.

fcuk dodano: 17 luty 2011

a najgorszy jest wybór między tym, co ty czujesz a tym, co czuje ktoś do Ciebie. jakbyś nie wybrała to i tak kogoś zranisz. albo siebie albo tą druga osobę. dziwne ale wole ranić swoje uczucia bo widzę jak On jest w to wszystko zaangażowany, widzę z jaką miłością wypowiada moje imię, nie potrafiłabym z nim teraz zerwać tylko dlatego, że dalej czuję coś do byłego, nie potrafię . wariuję z każdym kolejnym dniem coraz bardziej.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć