 |
|
nie było Go. nie było Go w umówionym miejscu którejś środy, kiedy wywinął się nauką do testu z którego i tak dostał laskę. nie było Go, gdy chorowałam, nie byłam przez ponad tydzień w szkole. nie przyszedł do mnie, głupio śmiejąc się, że przecież nie chcę, żeby się zaraził. bywał, czasem - gdy miał ochotę się zabawić, spędzić ciekawie noc, czy ogólnie, czas. zostawił mnie samą tamtej jesieni, kiedy moje życie całkowicie się sypało.
|
|
 |
|
życie to zbiór potknięć - wychowawczyni zauważająca na ognisku przygotowane na później browce, pobrudzenie się czekoladą z batona między środkowymi lekcjami, skręcenie kostki, czy nadgarstka, przegrany mecz lub nieudana zagrywka. Ty, ja, wpadnięcie w Twoje ramiona, ten cały epizod, który pozostawił mi palące szramy na sercu, choć na dobrą sprawę nie czułam się, jak po zwykłym straceniu równowagi.
|
|
 |
|
wiele się zmieniło od tamtej jesieni.
|
|
ol.l dodał komentarz: do wpisu |
26 października 2011 |
 |
|
mogliśmy więcej, przykro..
|
|
 |
|
w lustrze widzę nas nie siebie.
|
|
 |
|
Ty wiesz, ale zachowujesz się jakbyś nie wiedział.
|
|
 |
|
to tylko słowa możesz brać mnie na dystans.
|
|
 |
|
To związek w jedną stronę.
|
|
 |
|
tracimy życia ostrość, psuje nam go pozorna wolność.
|
|
 |
|
Wymagał tylko wierności i tylko jego kochał.
|
|
 |
|
Próbowali odnaleźć swój spokój w szczęściu nawzajem.
|
|
|
|