 |
|
noo to jutro egzaminy zaczynamy. uda nam się. ;D powodzenia życzę. ;p
|
|
 |
|
"happy end? jest w bajkach a "the end" w życiu. teraz już rozumiesz czym różnią się te dwa pojęcia.? //cukierkowataa
|
|
 |
|
kiedy po dwóch latach doszło do niej, że on już nie wróci, że jego serce nigdy nie zabije dla niej, po bladych policzkach popłynęły czarne łzy. dzisiaj mijała jego rocznica śmierci nikt nie wiedział jak cierpi, każdy sądził, że ułożyła sobie życie na nowo - mylili się. ubrała letnią niebieską sukienkę, którą on tak bardzo lubił, sięgnęła po ich wspólne zdjęcie i wsunęła do torebki. pospiesznie weszła do gabinetu ojca i ze szuflady biurka wyciągnęła pistolet. wymknęła się z domu, biegła jak najszybciej cały czas szlochając. kiedy dotarła na miejsce usiadła przy jego grobie. powtarzając jak go kocha i jak tęskni przyłożyła broń ku serca i pociągła za spust. nie miała szans zmarła na miejscu. nikt nie pomyślał, że tak go kocha. że jest tak ważny, że bez niego nie potrafi żyć. kilka dni później pochowali ją przy nim. na nagrobku napisano "umarła z miłości". //cukierkowataa
|
|
 |
|
założyłam słuchawki, włączyłam ulubioną piosenkę i od razu poprawił mi się humor. bo przecież na tym polega magia muzyki. przybliża nam najpiękniejsze chwile w życiu. < 3 //cukierkowataa
|
|
 |
|
i co niby mam płakać, że zawalił mi się świat? że poszedłeś sobie do innej? że zmiażdżyłeś mi serce? oo nie kochanie. nie zobaczysz moich łez. są zbyt piękne, by widział je taki koleś jak ty!
|
|
 |
|
Uświadom sobie,
że nikogo nie obchodzi,
naprawdę nie interesuje,
że świat Ci się skończył
i że płaczesz w kącie.
|
|
 |
|
Uświadom sobie,
że nikogo nie obchodzi,
naprawdę nie interesuje,
że świat Ci się skończył
i że płaczesz w kącie.
|
|
 |
|
samotność to wsłuchiwanie się w głąb duszy, objaśnianie niezrozumiałych definicji, wymyślanie własnego języka którego nikt nie zrozumie. //cukierkowataa
|
|
 |
|
a ty znalazłeś swoją drugą połówkę serca.? //cukierkowataa
|
|
 |
|
na spotkanie poszłam jak na rzeź. obojętność w Twoich niebieskich tęczówkach była przerażająca, ale nie rozpłakałam się. moja psychika jest silna, silniejsza niż myślałam. uśmiechałeś się, trochę ironicznie. nie, nie wyznałam Ci miłości, nie padłam na kolana, nie błagałam. chyba dojrzałam, czułam, iż nie ma to najmniejszego sensu, a my jesteśmy sobie obcy, to irracjonalne po tak długich godzinach spędzonych razem. nieważne. zaczynam nowe, lepsze życie - pełne dystansu do siebie, innych, a co najważniejsze miłości.
|
|
|
|