 |
|
Cholerny uśmiech na mojej twarzy. Pierwszy raz od dwóch tygodni czuję się pospolicie szczęśliwa, zupełnie normalna. Kocham gdy moja egzystencja zmienia się tak diametralnie, zdecydowanie potrzebowałam tego. Lubię zaczynać na nowo, bez zbędnych niedopowiedzeń.
|
|
 |
|
Biegłam do niego, z roztrzepanymi włosami, rozmazanym makijażem, w przypadkowych ubraniach. Rozum zgubiłam gdzieś po drodze, w towarzystwie serca metry mijały szybko. Czułam, iż pędzę szybciej niż mistrzyni olimpijska na tym dystansie. Zdyszana zapukałam do drzwi. Zawód niesamowity. Dowiedziałam się, że nie ma Ciebie w domu. Idiotka. Myślałam, iż wciąż czeka, przecież to takie irracjonalne.
|
|
 |
|
nie wiem, czy chciałabym być z kimś teraz, ale brakuje mi tego uczucia, że mam kogoś, że zawsze mogę sie przytulic do tej jednej osoby, że mogę powiedzieć że kocham..
|
|
 |
|
on jest inny; on przeżywa rozstania, nie je, nie śpi gdy jest smutny, czasem nawet uroni łzę. on kocha.
|
|
 |
|
możesz być tym pieprzonym no lifem, graj ciągle w te gry z dalekiego wschodu , ale moje uczucia względem ciebie się nie zmienią!
|
|
 |
|
ręka ma dość, a strzykawka pełna, jebnij ostatni raz w tą żyłe, łyknij daniellsa i idź spać, żurawska.
|
|
 |
|
seks jest dodatkiem do miłości, a nie na odwrót.
|
|
 |
|
pamiętke po kolonii mam na łokciu, z ferii zimowych na nodze, a po tobie mam.. na sercu.
|
|
 |
|
najtrudniejszym zadaniem jest wstanie z łóżka, punktualnie o siódmej, kąpiel, suszenie włosów, makijaż, przyklejanie uśmiechu, dobieranie stroju. na myśl, iż cały dzień będę czuła się samotna, niepotrzebna, odpuszczona nie chce mi się tyłka ruszyć. najchętniej zakryłabym głowę kołdrą i zasnęła. może być na wieki.
|
|
 |
|
może mieć mnie kiedy tylko przyjdzie mu na to ochota.
|
|
|
|